TERAZ CZYTASZ: Toyota C-HR – miejski celebryta
Adam 02.06.2017
Adam
Podziel się:Share on FacebookTweet about this on Twitter

Tak dobrze na rynku nowych samochodów osobowych nie było od blisko dwóch dekad. Marzec bieżącego roku okazał się najlepszym miesiącem pod względem sprzedaży nowych pojazdów w porównaniu z rekordowym, w historii polskiej motoryzacji, grudniem 1999 roku. W Polsce, podobnie jak w Europie, wśród wszystkich segmentów największym wzrostem mogą poszczycić się SUV-y i crossover-y. Marką, która, wg Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR, w I kwartale 2017 roku była najczęściej wybierana przez klientów indywidualnych w Polsce, była Toyota. Niewątpliwie popularność jaką cieszy się w Polsce crossover z Japonii, czyli Toyota C-HR miała niemały wpływ na wynik badania, gdyż model ten zajmuje także pierwsze miejsce pod względem wzrostu sprzedaży pojazdów sprzedanych w Polsce w 2017 roku, w porównaniu do roku ubiegłego (wyniki za I kwartał 2017 r.). Przyjrzyjmy się zatem fundamentom popularności tego awangardowego nieco pojazdu.



Design

Do testów otrzymaliśmy Toyotę C-HR z silnikiem benzynowym 1.2-litra w topowej odmianie Prestige. Nie sposób przedstawić jednak naszego bohatera od strony innej niż zewnętrzna aparycja. Jeszcze parę lat temu moglibyśmy uznać ten projekt za czysto koncepcyjny pokaz możliwości japońskich inżynierów. Dzisiejsze czasy pokazują jednak, że niebanalny i atrakcyjny design jest coraz bardziej pożądaną cechą wśród kupujących nowe samochody. Co tu dużo pisać, obok tego auta nie da się przejść obojętnie i nie sposób go pomylić z żadnym innym. Co prawda, pierwszy na rynku „odważny image” zafundował nam już w 2010 roku Nissan w modelu Juke. I  mimo, że o gustach nie powinno się dyskutować, to zdaniem wielu jego wygląd był raczej kontrowersyjny. C-HR pomimo śmiałej, wręcz krzykliwej stylistyki, uznać można za bardzo przyjemny dla oka. Przy tej okazji dodajmy, że przy jego projektowaniu brali udział profesjonalni artyści i być może właśnie stąd wynika jego wyjątkowy wygląd. Tak naprawdę nie ma elementu nadwozia, który posiadałby prosty, przewidywalny kształt. Królują tu wszelkiego rodzaju przetłoczenia blach, fantazyjne wloty powietrza na zderzakach, wyszukane kształty lamp czy dynamiczne detale jak choćby tylny spojler. Nawet tylne klamki zostały tak sprytnie zakamuflowane, że auto sprawia wrażenie 3-drzwiowego. Patrząc jednak całościowo na wszystkie krzywizny i widoczne na nadwoziu linie odnosi się wrażenie, że układają się w jedną całość. To sprawia, że mimo tej całej ekstrawagancji w ogólnym obrazie zewnętrznym widać swoisty ład i harmonię.



Napęd

Hasło reklamowe Toyoty przekonuje nas, że C-HR jest napędzana zachwytem, co mogłoby okazać się przełomowym rozwiązaniem, jednak takie perpetuum mobile jeszcze nie istnieje Zamiast tego mamy dwie inne, ciekawe możliwości do wyboru. Pomimo, że większość klientów kupujących C-HR-a, wybiera wersję hybrydową (na marginesie dodajmy że to już IV generacja tego napędu), to my postanowiliśmy przyjrzeć się prostszej w budowie i tańszej wersji benzynowej. Mowa tu o stosunkowo nowej konstrukcji o pojemności 1.2-litra wspomaganej turbosprężarką oraz systemem zmiennych faz rozrządu. Rozwija ona moc 116 KM oraz 185 Nm co zapewnia przyśpieszenie do setki w 10.9 s. Moc nie wydaje się oszałamiająca, jednak w praktyce zupełnie wystarcza do sprawnego przemieszczania się. W dodatku wykazuje się wigorem już od najniższych obrotów, a przeszkadzać może jedynie chwilowa, trwająca około sekundę, turbodziura. Kultura pracy oraz wyciszenie jednostki także stoi na wysokim poziomie, a podczas jazdy do prędkości około 80 km/h prawie w ogóle jej nie słychać. Satysfakcjonować może także spalanie, które wyniosło, podczas dynamicznej jazdy w cyklu mieszanym, 6.5 litra na 100 km. Precyzyjnie działająca skrzynia biegów pozwala cieszyć się jazdą zarówno w mieście jak i na dłuższych trasach. Do wersji 1.2-litra z automatyczną skrzynią biegów można także dokupić napęd na 4 koła, który z pewnością doskonale sprawdzi się podczas off-roadowych wypadów za miasto czy podczas jazdy przy trudnych warunkach pogodowych.



Komfort

Zastosowane nastawy zawieszenia zapewniają bardzo sprytny balans pomiędzy właściwościami jezdnymi a komfortem. Pomimo największych dostępnych seryjnie 18 calowych felg, nie dało się odczuć na nierównościach żadnych niepokojących wstrząsów czy wibracji. Poruszanie się nim było po prostu bezpieczne, wygodne i nie było tu mowy o jakichkolwiek przechyłach nadwozia związanych z podwyższoną sylwetką. Bardzo korzystne wrażenie sprawiały pikowane, materiałowe siedzenia z elementami skóry w kolorze Elegant Bronze, nadające wnętrzu bardzo elegancki charakter. Na pozytywne odczucia użytkowników pojazdu powinien mieć wpływ także system „Inteligentny kluczyk”, który służy do bezpiecznego i wygodnego otwierania drzwi oraz uruchamiania silnika samochodu. Aby je otworzyć wystarczy dotknąć klamki. Proste i bardzo przydatne udogodnienie. W mieście docenimy także system automatycznego parkowania (SIPA), który za nas wykona ten niezbyt lubiany przez kierowców manewr. Jedyną czynnością, którą musimy wykonywać samodzielnie, to kontrolowanie prędkości. Jeśli chodzi o ilość miejsca w przestrzeni pasażerskiej to jest go nadspodziewanie sporo. Zarówno z przodu jak i z tyłu powinni delektować się wygodną jazdą. Jeśli ktoś cierpi jednak na klaustrofobię, to raczej powinien usiąść z przodu. Minimalistyczna tylna szyba stała się „ofiarą” dynamicznego designu nadwozia i znacznie ogranicza widok z tylnej kanapy, co dla niektórych może stanowić poważny mankament. Czego jednak nie robi się dla efektownego wyglądu?



Wnętrze

Czy wiedzieliście, że aż 95% części C-HR nadaje się do odzysku? Jak widać, poza dbałością o styl, nie można Toyocie odmówić także troski o środowisko naturalne. Samo wnętrze powstało w oparciu o koncepcję stylistyczną Sensual Tech, łączącą funkcjonalność nowoczesnych technologii z wysoką jakością użytych materiałów. Projekt kabiny został zbudowany wokół kierowcy, stawiając jako główne założenie wygodę użytkowania. Wszechobecny motyw diamentu podkreśla ekskluzywność auta, a bardzo dobra jakość zastosowanych materiałów idzie w parze z całościowym wizerunkiem dojrzałej i niekonwencjonalnej konstrukcji. Należy wspomnieć także o Toyota Touch 2 with Go, czyli centrum multimedialnym w skład którego wchodzą m.in. dotykowy wyświetlacz 8-calowy, nawigacja satelitarna, złącza USB i AUX-In, Bluetooth 3.0 z funkcją wyświetlania SMS-ów oraz kamera cofania. Także opcjonalne podgrzewanie kierownicy robi pozytywne wrażenie, szczególnie w tej klasie pojazdów. W ramach dodatkowo płatnego pakietu Premium Audio JBL, we współpracy z firmą JBL, Toyota stworzyła  system nagłośnienia składający się z 8-kanałowego wzmacniacza stereo o mocy 576 wat oraz 9 głośników, w tym 2 opatentowanych wysokotonowych głośników tubowych. Inżynierowie producenta systemów audio brali udział w projektowaniu wnętrza samochodu już na etapie projektowania konstrukcji, dzięki czemu udało się stworzyć optymalną przestrzeń akustyczną. Warto wspomnieć także o innowacyjnym układzie NANOE, który nawilża powietrze, zapewniając komfort podróży dostępny do niedawna wyłącznie dla marek premium. Specjalny generator emituje jony, które wiążą niepożądane cząstki unoszące się w kabinie, dodatkowo filtrując powietrze od nieprzyjemnych zapachów. Efekt? Czysto, zdrowo, naturalnie. Podczas dłuższych wycieczek z pewnością przyda się także odpowiednia przestrzeń bagażowa. 377 litrów w pojeździe tej klasy należy uznać za przyzwoity wynik.



Systemy

Na wstępnie muszę przyznać, że ilość systemów, a co za tym idzie – kontrolek, przełączników czy komunikatów dźwiękowych na początku trochę mnie przeraziła. Z czasem jednak udało się okiełznać ten technologiczny miszmasz na kołach i wtedy wszystko zaczęło nabierać sensu, a jazda stała się prawdziwą przyjemnością. Trzeba dodać – bezpieczną przyjemnością. Pakiet wszystkich systemów wpływających na bezpieczeństwo jazdy kryje się pod nazwą Toyota Safety Sense, który jest już dostępny w podstawowej wersji Active. W skład jego wchodzi układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia, z systemem wykrywania pieszych, układ ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu z funkcją powrotu na zadany tor jazdy, automatyczne światła drogowe i aktywny tempomat. Jest także układ rozpoznawania znaków drogowych, który jest dostępny od wersji Premium.



Koszty

Aktualne ceny japońskiego crossovera rozpoczynają się od 81,9 tys. zł. Jest to koszt dla wersji z silnikiem benzynowym 1,2 litra. Na liście podstawowego wyposażenia (wariant Active) znajdują się m.in. światła do jazdy dziennej LED, sportowe fotele, elektryczne szyby przednie i tylne, komputer pokładowy, manualna klimatyzacja oraz kierownica wielofunkcyjna i system audio z USB i Bluetooth. Poza wymienionym wcześniej Pakietem JBL, kosztującym 4,9 tys.zł., dokupić można także dwa inne: Pakiet Tech dostępny dla wariantu Dynamic (jest on standardem w wersji Prestige), zawierający wspomniane systemy wspomagania kierowcy i kosztujący 6,9 tys. zł. oraz Pakiet LED (dla wersji Prestige) za 5,9 tys. zł. Obejmuje on, poza kompletnym oświetleniem w technologii LED, także efektowne, sekwencyjne światła kierunkowskazów. Warto wspomnieć, że w pakiecie Tech otrzymujemy nie tylko system monitorowania ruchu poprzecznego wokół pojazdu (RCTA) czy układ samodzielnego parkowania (SIPA), ale także podgrzewanie kierownicy, automatycznie składane lusterka z monitorowaniem martwego pola (BSM) z widowiskową projekcją napisu C-HR oraz system inteligentnego kluczyka i komplet czujników parkowania z przodu i z tyłu. Za tę cenę klient otrzymuje naprawdę sporo przydatnych urządzeń i systemów ,więc wg mnie warto tę sumę zainwestować. Poza wariantem Active dostępne są także wersje: Premium, limitowana czasowo Sprint (tylko dla silnika benzynowego), Dynamic oraz Prestige. Na marginesie dodam, że najtańsza wersja hybrydowa to już wydatek rzędu 100 tys. zł., jednak w tym przypadku najniższą opcją wyposażenia jest Premium, a w standardzie otrzymujemy automatyczną, bezstopniową skrzynię biegów E-CVT oraz gwarancję jeszcze niższego spalania. Statystyki sprzedaży mówią jasno, w 80% przypadków klienci wybierają wersję hybrydową tego modelu. Jednak mimo niewątpliwych zalet tego napędu z całą odpowiedzialnością polecam także wersję benzynową, gdyż może poszczycić się wysoką kulturą pracy, dobrą dynamiką i niskim spalaniem, a do tego jest o ponad 15 tys. zł. tańsza od hybrydy, przy porównywalnej wersji wyposażenia.



Odważny Mieszczuch

Miasto jest naturalnym środowiskiem dla Toyoty C-HR. Jej sylwetka pasuje jak ulał do stylu nowoczesnej miejskiej przestrzeni. Dziś coraz więcej osób nie kupuje samochodu tylko po to, by poruszać się anonimowo między wybranymi punktami. Spora liczba kierowców zaczyna traktować swój pojazd jako narzędzie do wyeksponowania obecności na drodze oraz zaznaczenia swojej indywidualności, kreatywności i dobrego gustu. I właśnie dla takich (choć nie tylko) klientów stworzony został ten pojazd. Nowoczesny design idzie ponadto w parze z zaawansowanymi rozwiązaniami technicznymi oraz poziomem bezpieczeństwa na miarę XXI wieku.



Na zakończenie tradycyjnie podajemy wyniki testu ŁOSOSIA.

Test ŁOSOSIA, czyli test Łatwości Obsługi Systemów Oraz Stopnia Intuicyjności Auta.

W próbie tej osoba nie znająca wcześniej pojazdu musiała wykonać następujące czynności:

Zaprogramować stację radiową (w naszym przypadku – Radio Gdańsk) –  53 s.

Ustawić zegarek na wyświetlaczu na godzinę 15:15 – 179 s.

Włączyć pakiet ustawień na trudne warunki pogodowe (włączenie świateł przeciwmgielnych przednich i tylnych, włączenie klimatyzacji na max na przednią szybę, włączenie podgrzewania tylnej szyby i ustawienie przedniej wycieraczki na najszybszy tryb) –  23 s.

Odnaleźć przycisk otwarcia wlewu paliwa –  3 s.

Łączny zsumowany czas w sekundach to liczba punktów, które są brane pod uwagę do naszego rankingu. Im niższa wartość tym lepiej. Wynik 258 pkt. to aktualnie 8 miejsce w naszym zestawieniu. Poniżej prezentujemy wyniki wcześniej testowanych modeli aut.

1) Jeep Wrangler  – 103 pkt.

2) Audi A4 (B9) – 129 pkt.

3) Mitsubishi ASX – 131 pkt.

4) BMW 318i (F30) -155 pkt.

5) Nissan NP300 Navara – 159 pkt.

6) Mitsubishi Outlander  – 161 pkt.

7) Toyota RAV 4 Hybrid – 169 pkt.

8) Toyota C-HR – 258 pkt.

9) Toyota Avensis – 277 pkt.

 

Dziękujemy dealerowi Toyota Walder z Gdyni za udostępnienie pojazdu.

www.toyota.gdynia.pl

 

Fot. Adam Kowal











 


Adam
Jestem miłośnikiem szybkich i sportowych aut, szczególnie produkcji niemieckiej i japońskiej, a także wielkim fanem sportów motorowych, nowinek technologicznych oraz propagatorem bezpiecznej jazdy. Jako pasjonat car-detailingu zamiast majsterkować przy autach, wolę nadawać im niepowtarzalny blask, a jako meloman-amator uwielbiam rozkoszować się krystalicznym dźwiękiem dobrego car-audio. Bo samochody to dla mnie nie tylko maszyny na kołach – to po prostu sposób na życie.