TERAZ CZYTASZ: Test Toyoty Avensis 1.8 Touring Sports
Krzysztof 12.01.2016
Krzysztof
Podziel się:Share on FacebookTweet about this on Twitter

 Solidny gracz w segmencie aut klasy średniej.

Samochody z segmentu D, na rynku nowych pojazdów, nie mają aktualnie „łatwego życia”. Oprócz konkurencji z tego samego segmentu, bardzo często muszą także rywalizować z pojazdami typu SUV. Pokusa posiadania pojazdu, który z wyglądu przypomina terenówkę, a jego cena porównywalna jest do aut z klasy średniej powoduje tym samym, że SUV-y z roku na rok stają się coraz bardziej popularne. Dlatego producenci pojazdów z segmentu D zachodzą w głowę, jak skłonić ku swoim produktom niezdecydowanych jeszcze klientów. Chociaż w ostatnich latach z rynku europejskiego zniknęło kilka cenionych modeli takich jak Honda Accord, Nissan Primera, Mitsubishi Galant czy Alfa 159, to producenci aut zapowiedzieli już produkcję nowych interesujących modeli.

Z pewnością konkurencją dla tych aut będzie nowa Toyota Avensis, zaprezentowana w marcu 2015 roku na salonie w Genewie. Druga kuracja odmładzająca zaprezentowanego po raz pierwszy w 2008 roku modelu, obejmuje zarówno wygląd zewnętrzny, przeprojektowane wnętrze oraz szereg udoskonaleń zwiększających bezpieczeństwo jazdy (o czym szerzej wspomnimy później), jak i nową paletę silników Diesla (zapożyczonych od BMW). My do testu wybraliśmy wersję kombi, nazywaną przez Toyotę – Touring Sports – z silnikiem benzynowym o pojemności 1.8 Valvematic i mocy 147 KM, w bogato wyposażonej wersji Premium z licznymi dodatkami.

Silnik 1.8 wydaje się optymalnym wyborem dla wersji benzynowych. Co prawda dostępny jest jeszcze motor 1.6  o mocy 132 KM i 2.0 o mocy 152 KM, to jednak pierwszy z nich wydaje się zbyt słaby do auta o wadze 1400 kg, a drugi ma raptem 5 KM więcej od testowanej przez nas wersji i dostępny jest tylko z bezstopniową automatyczną skrzynią biegów Multidrive S. Swoją drogą, zastanawiający jest fakt utrzymywania w produkcji dwóch tak silników o zbliżonej mocy…

Wygląd zewnętrzny.

Toyota postawiła na nowoczesny, niemal agresywny design, przypominający wygląd modelu Auris. Na szczególną uwagę zasługują reflektory wykonane w technologii Led oraz przeprojektowany grill, który dodaje prestiżu i elegancji nowej Avensis. Linia boczna nie uległa większym zmianom. Z tyłu pojazdu uwagę przyciągają światła z modnymi obecnie ledowymi lampami pozycyjnymi oraz biegnąca przez całą szerokość chromowana listwa łącząca światła. Na dachu znajduje się niewielka antena i lotka, która dodaje temu rodzinnemu autu nieco sportowego charakteru.



Wnętrze

Wsiadając do Toyoty zauważamy największe zmiany. To całkowicie nowy projekt. Zastosowano bardzo dobrej jakości materiały wykończeniowe – przyjemne w dotyku i naprawdę „cieszące oko”. We wnętrzu nie znajdziemy już plastikowej imitacji aluminium, które do niedawna z upodobaniem stosowała Toyota. Spasowaniu materiałów również nie można nic zarzucić.

Prędkościomierz i obrotomierz zostały osadzone w dwóch odrębnych tubach, pomiędzy którymi został umieszczony 4,2 calowy, kolorowy wyświetlacz komputera pokładowego. Całość podświetlona jest delikatnym, niebieskim kolorem, nie męczącym oczu.

 

untitled (21 of 30)

Konsola środkowa składa się z dużego 8 calowego wyświetlacza, który obsługuje wszystkie multimedia – komputer pokładowy, klimatyzację, nawigację oraz kamerę cofania. Trochę dziwi fakt, że Toyota nie zdecydowała się na zastosowanie czujników parkowania, ale obiektywnie patrząc rozdzielczość kamery, w dzień jak i w nocy, jest na tyle dobra, ze można się bez nich obejść. Pod wyświetlaczem znajduje się ergonomiczny panel do obsługi klimatyzacji. Niżej umieszczono pokrętła regulacji podgrzewania siedzeń i niewielki schowek na telefon. Gruba skórzana kierownica dobrze „leży w dłoniach”. Posiada liczne przyciski, które są rozmieszczone intuicyjnie, a ich obsługa nie sprawia trudności.


Pod kierownicą z prawej strony umieszczony został włącznik elektrycznego hamulca ręcznego oraz przycisk uruchamiania i gaszenia pojazdu. Po lewej stronie kierownicy, w dolnej części, (w sposób niezbyt wygodny) umieszczono przycisk regulacji układu wczesnego reagowania w razie zderzenia PCS, który posiada 3 stopnie czułości. Znajdziemy tam także przycisk otwierania klapki wlewu paliwa oraz wyłącznik stabilizacji toru jazdy.

W testowanej wersji bardzo efektownie prezentowała się dwukolorowa, skórzana tapicerka z elementami alcantary na bokach siedziska, za którą niestety trzeba dodatkowo zapłacić. W celu ożywienia wnętrza, na desce rozdzielczej i boczkach drzwi, wykorzystano plastikowe listwy nadając im ten sam kolor, co elementy z alcantary.



Niezwykle „sprężyste” fotele zapewniają wygodę, nawet podczas kilkugodzinnej jazdy. Wygodną pozycję podczas jazdy znajdzie tu także dosyć wysoka osoba, niezależnie od tego czy będzie kierowcą czy pasażerem. Nasz redakcyjny kolega mierzący 195 cm nie miał żadnych problemów z „dopasowaniem się” będąc za kierownicą, jak również siedząc na tylnych siedzeniach pojazdu.

untitled (28 of 30)

Testując wersję kombi nie możemy zapomnieć o przestrzeni bagażowej. Bagażnik posiada 543 l pojemności, a po rozłożeniu siedzeń 1609 l. Nikomu więc nie powinno zabraknąć miejsca na ekwipunek podczas wakacyjnych wojaży. Nasza wersja posiadała dodatkowo szyny do mocowania bagażu.

untitled (15 of 30)

Silnik i wrażenia z jazdy.

Pod maską mieliśmy (znany od lat) wolnossący silnik 1.8 o mocy 147 KM. Moc ta osiągana jest przy 6400 obr/min, a maksymalny moment 180 Nm. występuje przy 4000 obr/min. Pierwsza setka według danych producenta pojawi się na liczniku po 9,7s. Na tle rywali z doładowanymi silnikami, parametry te może nie robią wrażenia, lecz potencjalnym nabywcom testowany agregat na pewno odwdzięczy się długotrwałą i tanią eksploatacją. Będzie także łakomym kąskiem na rynku wtórnym mimo, że za legendarną niezawodność Toyoty trzeba zawsze sporo dopłacić. Chcąc dynamicznie się poruszać, zmuszeni byliśmy korzystać z wyższych obrotów, co od razu przełożyło się na podwyższone zużycie paliwa i zwiększony hałas wewnątrz pojazdu. Przy prędkościach autostradowych zużycie paliwa wynosi około 10-11 l/100 km. W mieście kształtuje się na poziomie 9 – 10 l/100 km, poza miastem w okolicach 7 litrów. Zawieszenie Toyoty zostało zestrojone z myślą o komfortowej jeździe. Samochód prowadzi się pewnie, dobrze tłumi nierówności, a na zakrętach nie mamy wrażenia szorowania lusterkami o jezdnię. Jak na nasz gust trochę za mocno działa układ wspomagania kierownicy, ale to są tylko nasze  subiektywne odczucia.

Kawał dobrej roboty wykonali również akustycy, skutecznie wyciszając kabinę przed szumami powietrza i odgłosami pracy silnika. Jadąc po odbiór auta do testów, wybraliśmy się Toyotą Avensis II generacji, również z silnikiem 1.8. I jeżeli chodzi o prowadzenie i wyciszenie pojazdu, różnica jest kolosalna. Oczywiście in plus dla nowego modelu.

Bezpieczeństwo

Toyota, oprócz standardowych systemów bezpieczeństwa ABS, VSC+ (stabilizacja toru jazdy), wyposażyła testowany przez nas egzemplarz w system PCS. Jest to układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zdarzenia, który skanuje przestrzeń przed samochodem w celu poszukiwania obiektów, z którymi mógłby się zderzyć i wzmacnia siłę hamowania lub rozpoczyna automatyczne hamowanie. Ponadto, na pokładzie zastosowano układ ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu, świetnie działające, automatyczne światła drogowe oraz system rozpoznawania znaków drogowych – czasami rozmijający się z danymi w nawigacji. Nie zabrakło również układu wspomagania ruszania pojazdu na wzniesieniu HSA (Hill Start Assist). A także drobna rzecz – ale często irytująca w innych samochodach swoim nieprecyzyjnym działaniem – to czujnik deszczu, co do którego w testowanej Toyocie nie mieliśmy najmniejszych zastrzeżeń.

Podsumowanie

Po tygodniu spędzonym na testowaniu Toyoty Avensis, ciężko było się z nią rozstać. Nie jest to może samochód, który u motomaniaków powoduje szybsze bicie serca, lecz pamiętajmy, że nie do tego został stworzony.

Auto przeznaczone jest raczej dla kierowców, którym nie zależy na wyśrubowanych osiągach, lecz dla tych, którzy bardziej cenią sobie komfort jazdy, elegancję, ciszę we wnętrzu i gwarancję długoletniej, bezawaryjnej eksploatacji – końcu z tego od lat słynie Toyota. Nie bez znaczenia pozostaje również niska utrata wartości i łatwa odsprzedaż pojazdu, co z pewnością docenią również klienci flotowi.

Na koniec wyniki autorskiego testu „Ukołowanych”, a mianowicie testu ŁOSOSIA.

Test ŁOSOSIA, czyli test  Łatwości Obsługi Systemów Oraz Stopnia Intuicyjności Auta.

W próbie tej, osoba nie znająca wcześniej auta, musiała wykonać następujące czynności

  • Zaprogramować stację radiową (w naszym przypadku – Radio Gdańsk) – czas 50 s.
  • Na fabrycznej nawigacji znaleźć punkt docelowy z adresem: Sopot, ul. Hestii 1 – czas 55s (czas mierzony do momentu gotowości do nawigowania)
  • Na wyświetlaczu ustawić zegarek na godzinę 15:15 – czas 2 min. 57s
  • Włączyć pakiet ustawień na trudne warunki pogodowe (włączenie świateł przeciwmgielnych przednich i tylnych, włączenie klimatyzacji na max na przednią szybę, podgrzewanie tylnej szyby i wycieraczki przednie na najszybszy tryb) – 45s
  • Odnaleźć otwarcie wlewu paliwa – czas 5 s

Łączny zsumowany czas w sekundach to liczba punktów, które będą brane pod uwagę do naszego rankingu. Im niższa wartość tym lepiej. Jako, że to nasz pierwszy test – Toyota zajęła bezapelacyjnie 1 miejsce. Gratulujemy 🙂

Pierwsze miejsce – Toyota Avenis – 277 pkt.

Galeria




 


Krzysztof
Krzysztof STRONA AUTORA
Od urodzenia jestem zarażony nieuleczalną chorobą o nazwie „Motoryzacja” oraz miłośnikiem jedno i wielośladów.