TERAZ CZYTASZ: Skoda Superb Sportline – Pełnia szczęścia
Adam 06.02.2018
Adam
Podziel się:Share on FacebookTweet about this on Twitter

Czy pomyślelibyście jeszcze jakiś czas temu, że Skoda potrafi  zaoferować swoim klientom komfort, luksus i wyposażenie  znane z limuzyn klasy wyższej oraz osiągi rodem z aut stricte sportowych? A co najważniejsze. Te wszystkie cechy upakować w jedno, niezwykle atrakcyjne opakowanie? Inżynierowie z Mlada Boleslav projektując Skodę Superb w wersji Sportline, wykonali wspaniałą pracę, a my mieliśmy niezwykłą przyjemność zbadać jak ten nieziemsko zachwycający pojazd sprawuje się w praktyce.

Wilk w smoczej skórze

„Dragon Skin”- tak nazywa się specjalny lakier, którym można ubarwić karoserię Superba, który dostępny jest wyłącznie dla wersji Sportline i  można go zamówić nawet do najsłabszej wersji silnikowej, która ma 150 KM. My do dyspozycji mieliśmy natomiast prawie dwukrotnie więcej mocy. Dokładnie było ich 280. Sporo? Mało powiedziane. Właściwie to najmocniejsza i najszybsza seryjna Skoda w historii firmy. Dla potwierdzenia podajmy, że przyśpieszenie od 0 do 100 km/h trwa katalogowo 5.8-sekundy. Realne pomiary wskazywały, że jest ono jeszcze o 0.7-sekundy. krótsze, czyli można przyjąć, że przyspieszenie do setki wynosi nieco ponad 5 sekund!  A to wynik godny aut sportowych. Zacnie przedstawia się także moment obrotowy wynoszący 350 Nm w zakresie od 1700 do 5600 obr./min, który sprawiał, że auto było bardzo elastyczne. Niesamowite wrażenie zrobiła na nas  także procedura startowa (z ang. Launch Control), która przy ruszaniu dosłownie wbijała kierowcę i pasażerów w fotel. Takiego piorunującego efektu nie udałoby się uzyskać, gdyby nie zastosowany napęd na 4 koła. Dzięki niemu auto natychmiast mogło „złapać” trakcję i katapultować się do przodu. Samochód był wyposażony w automatyczną 6-biegową skrzynię biegów DSG .Jeśli chodzi o apetyt na paliwo to nasze auto wcale nie „piło” jak smok. Zostaliśmy wręcz zaskoczeni jego umiarkowanym apetytem. A dlatego, że podczas ostrej jazdy i częstego korzystania z procedury startowej oraz dynamicznych przyśpieszeń spalanie wynosiło maksymalnie 15 l/100 km. Przy spokojnym, jednak wcale nie wolnym tempie, oscylowało w okolicach 10 l/100 km. Natomiast na krętej trasie, w trybie ECO, osiągnięty rezultat był imponujący: 7,8 l/100 km. Biorąc pod uwagę osiągi, gabaryty oraz przyjemność z jazdy są to wyniki wręcz rewelacyjne.



Wyróżnij się z tłumu

Poza rzucającym się w oczy lakierem (który można mieć za dopłatą 3200 zł), auto w wersji Sportline „ubrane” zostało w parę ciekawych detali, które jeszcze bardziej pozwalały wyróżnić się z tłumu. Czarny, dyskretny spojler na tylnej pokrywie, czarny grill przedni oraz lusterka, tylny dyfuzor, przyciemnione przednie światła przeciwmgielne, podwójne końcówki układu wydechowego, a także 19-calowe felgi o bardzo ciekawym wzorze. Obniżone o 15 mm zostało także zawieszenie. To wszystko sprawiało, że auto wzbudzało ponadprzeciętne zainteresowanie na ulicy. Sama sylwetka auta, z jego ostrymi liniami nadwozia oraz sporą ilością przetłoczeń karoserii, sprawia wrażenie eleganckiej, a jednocześnie bardzo dynamicznej. Ponadto, zachowując profil klasycznego sedana tak naprawdę jest to liftback, czyli wersja posiadająca bagażnik otwierany razem z szybą co znacząco podnosi walory użytkowe.



Przestrzeń i jeszcze raz przestrzeń

Od czasu debiutu pierwszej generacji Superba, jedną z najważniejszych cech tej limuzyny był ogrom oferowanej przestrzeni – zarówno pasażerskiej, jak i tej bagażowej. Z wielką radością możemy potwierdzić, że w tej kwestii nic się nie zmieniło. Do dyspozycji pasażerów przednich foteli oraz tylnej kanapy jest ilość miejsca nieporównywalna do konkurentów z segmentu. Jeżeli ktoś ma około 2 metry wzrostu i szuka samochodu to ma… nie lada problem. Skoda Superb wychodzi jednak naprzeciw oczekiwaniom osób o znacznym wzroście, którzy zaznają wyśmienitych warunków podróżowania zarówno jako pasażerowie czy kierowca. Wrażenie wygody i komfortu potęgują świetne fotele o szerokim i długim siedzisku, które doskonale podpierają długie nogi u wysokich osób. Odpowiednią pozycję za kierownicą znajdą także osoby o niższym wzroście. Mieliśmy tu możliwość zapamiętywania ustawień fotela, lusterek i kolumny kierowniczej dla 3 różnych kierowców, co jest bardzo przydatne jeśli pojazd użytkuje więcej niż jeden kierowca. Bagażnik o rekordowej pojemności 625 litrów pomieści z nawiązką bagaże 5 osobowej rodziny wybierającej się na wakacje. Dla kogo wciąż będzie to mało, ma do dyspozycji także wersję kombi, a wraz z nią 660 litrów pojemności bagażnika. Można go zwiększyć do 1950 litrów po złożeniu oparć tylnej kanapy. Dodajmy jeszcze, że masa własna pojazdu testowanego auta wynosi 1625 kg.



Limuzyna bez barier

Co, prócz przestrzeni, ważne jest także w rodzinnym samochodzie? Oczywiście komfort podróżowania oraz bezpieczeństwo. Co do pierwszego aspektu, odpowiedzią na niego było zawieszenie adaptacyjne DCC z wyborem profilu jazdy Driving Mode Select. Nieustannie analizuje i  reaguje ono na zmieniające się w trakcie jazdy warunki (hamowanie, przyspieszanie, skręcanie), dostosowując do nich poszczególne parametry elementów tłumiących i układu kierowniczego. Jak to wygląda w praktyce? Dynamiczna kontrola zawieszenia pozwala wykorzystać maksymalne osiągi samochodu, zachowując najwyższy poziom wygody i bezpieczeństwa na drodze. Za zmianę nastaw zawieszenia odpowiada funkcja jednego z trzech trybów jazdy: Comfort, Normal lub Sport. Dla wytrawnych kierowców istnieje także możliwość indywidualnego dostosowania ustawień. Świetnie działał aktywny tempomat utrzymujący stałą odległość od poprzedzającego pojazdu, a uzupełniająca go funkcja wspomagania jazdy w korku Traffic Jam Assist zwiększała swobodę jazdy w centrach miast. Po zmroku sprawdziły się skrętne światła Bi-ksenonowe z automatyczną zmianą podczas mijania. Na pokładzie zastosowano także system Emergency Assist, który interweniuje, gdy przez dłuższy czas kierowca nie wykazuje żadnej aktywności (nie hamuje, nie dodaje gazu, nie skręca). Ma to uchronić pasażerów i kierowcę od takich niebezpiecznych sytuacji jak zaśnięcie czy omdlenie. Idealnym rozwiązaniem w naszej strefie klimatycznej było ogrzewanie postojowe z pilotem, który działał na odległość nawet kilkudziesięciu metrów. Umożliwia to tym samym włączenie ogrzewania przed planowaną podróżą nawet z mieszkania w kilkunastopiętrowym bloku. Przydatna funkcja nie tylko dla zmarźlaków, ale przede wszystkim dla rodzin z małymi dziećmi. Dużo bezpieczniej bowiem przewozi się pociechy w swobodnym ubraniu niż zimowym okryciu. Wentylację wnętrza uzupełniała 3-strefowa klimatyzacja Climatronic pozwalająca na ustawienie różnych temperatur dla kierowcy, pasażera oraz pasażerów podróżujących na tylnej kanapie.



Multimedia

W wersji Sportline, system multimedialny został wzbogacony między innymi o wskaźniki temperatury oleju i płynu chłodzącego oraz funkcję pomiaru czasu Lap Timer. Przydatne powinny one być podczas okazjonalnych wizyt na torze. Nie ukrywajmy – mimo, że z założenia to rodzinna limuzyna, podczas tzw. Track Day-ów zawstydziłaby niejednego sportowego hot-hatcha. Nieco rozczarował nas opcjonalny system nagłośnienia Canton z 12 głośnikami. Na pierwszy rzut oka… tzn. ucha brzmi przyjemnie, jednak co wrażliwsi słuchacze usłyszą zbyt małe natężenie niskich tonów (mimo zastosowania subwoofera) oraz pozostawiającą nieco do życzenia jakość tonów wysokich. Łatwość obsługi pokładowych systemów była natomiast wzorowa, co potwierdził nasz autorski test ŁOSOSIA. Superb zajął w nim pierwsze miejsce strącając z podium dotychczasowego lidera po przeszło 1,5 roku! Ponadto, podczas przeszukiwania stacji radiowych, odkryliśmy takie, o których do tej pory nie mieliśmy pojęcia. I nie mówimy tu o poszukiwaniach korzystając z DAB+ (funkcji odbioru programów radiowych w formie cyfrowej), a zwykłych, analogowych stacjach na częstotliwości FM. System antenowy okazał się kolejnym elementem z najwyższej półki. Czy wspominaliśmy już o niesamowitej przestrzeni wewnątrz kabiny? Wg inżynierów Skody jest ona na tyle duża, że do poprawy komunikacji między przednim a tylnym rzędem siedzeń stworzono funkcję  cyfrowej poprawy głosu poprzez odseparowanie hałasu z kabiny i odtwarzanie głosu w tylnych głośnikach. Dobrze, że nie zastosowano słuchawek z mikrofonem jak w helikopterach… System nawigacji 3D Columbus wyposażono w wyświetlacz o przekątnej 9.2-cala. Zapewnia on nie tylko wygodną obsługę dotykiem, lecz także obsługuje sterowanie gestami. Standardowo w tym modelu  dostępnych jest wiele funkcji, takich jak Bluetooth, system Smart Link+ oraz Wi-Fi.



Wnętrze

O ile czarna podsufitka dodaje wnętrzu szyku, o tyle wcale nie jest ona taka praktyczna, gdyż wewnątrz staje się bardziej ponuro. Antidotum na to jest doposażenie auta w elektrycznie sterowane okno dachowe, które w naszym przypadku świetnie komponowało się z czarnymi dodatkami na zewnątrz, a w środku dodawało blasku utrzymanemu w ciemnej tonacji wnętrzu. Wnętrze rozświetlało także (i to dosłownie) oświetlenie typu „ambient” oferujące aż dziesięć wariantów kolorystycznych. Można było je dowolnie konfigurować, włączając i wyłączając poszczególne segmenty oraz regulując kolory i natężenia światła. Sportowej elegancji wnętrzu nadawały nakładki na pedały w kolorze srebrnym, ozdobne nakładki na progi w drzwiach przednich i tylnych, dodatki w kolorze chromu, sportowe fotele kierowcy i pasażera z przeszyciami w kolorze srebrnym oraz trójramienna, sportowa skórzana kierownica z łopatkami do zmiany przełożeń. Zgodnie z ideologią „Simply Clever”, we wnętrzu znajdziemy mnóstwo ciekawych uchwytów, czy schowków jak te na parasole w drzwiach kierowcy i pasażera lub skrobaczkę do szyb w klapce wlewu paliwa. Z tyłu można poczuć się jak prawdziwy prezes. Poza wygodną kanapą i ogromną ilością miejsca znajdziemy także m.in kątowy podnóżek łączący się z materiałowym dywanikiem podłogowym i sprawiający, że dłuższe podróże będą prawdziwą przyjemnością. Użyteczność pojazdu podkreśla także zastosowanie gniazdka 230 V umożliwiającego podłączenie standardowych urządzeń elektrycznych jak np. laptopa.



Auto bez kompleksów.

Cena wyjściowa za Superba w wersji Sportline z prezentowanym silnikiem kosztuje 161520 zł. Wersja testowa po sowitym doposażeniu kosztowała 215470 zł. Może niektórym ta cena wyda się za wysoka, wystarczy jednak spojrzeć na nią przez pryzmat tego, co w tej cenie otrzymujemy, a wtedy wszystko nabierze sensu – najnowsza technika VW, osiągi rodem z auta sportowego, przestrzeń jak z auta klasy wyższej, komfort jak z limuzyny segmentu premium. Wybierając rzucający się w oczy lakier „Dragon Skin”, możemy ponadto zwracać na siebie uwagę podczas każdej podróży. Teoretycznie to auto klasy średniej, a otrzymujemy tyle, ile otrzymuje się w klasie wyższej za znacznie większe pieniądze. Wg nas to kompletne, rodzinne i usportowione auto nie rujnujące rodzinnego budżetu. Czy czegoś tu brakuje do pełni szczęścia? Osobiście uważamy, że nie. Takimi autami jak to, Skoda skrupulatnie buduje wizerunek nie tylko solidnego i godnego zaufania, ale także coraz bardziej  prestiżowego na rynku producenta.

Na zakończenie tradycyjnie podajemy wyniki testu ŁOSOSIA.

Test ŁOSOSIA, czyli test Łatwości Obsługi Systemów Oraz Stopnia Intuicyjności Auta.

W próbie tej osoba nie znająca wcześniej pojazdu musiała wykonać następujące czynności:

Zaprogramować stację radiową (w naszym przypadku – Radio Gdańsk -103,7Mhz) –  36s.

Ustawić zegarek na wyświetlaczu na godzinę 15:15 – 19s.

Włączyć pakiet ustawień na trudne warunki pogodowe (włączenie świateł przeciwmgielnych przednich i tylnych, włączenie klimatyzacji na max na przednią szybę, włączenie podgrzewania tylnej szyby i ustawienie przedniej wycieraczki na najszybszy tryb) –  22s.

Odnaleźć przycisk otwarcia wlewu paliwa –  15s.

Łączny zsumowany czas w sekundach to liczba punktów, które są brane pod uwagę do naszego rankingu. Im niższa wartość tym lepiej. Wynik 92 punktów daje 1 miejsce w naszym zestawieniu oraz pierwszy raz w historii wynik mniejszy niż 100 punktów. Poniżej prezentujemy wyniki wcześniej testowanych modeli aut.

  • Skoda Superb – 92 pkt
  • Jeep Wrangler – 103 pkt.
  • Porsche Macan – 119 pkt.
  • Infiniti QX30 – 120pkt.
  • Audi A4 (B9) – 129pkt.
  • Mitsubishi ASX – 131 pkt.
  • Renault Clio R.S. – 146 pkt.
  • BMW 318i (F30) -155 pkt.
  • Nissan NP300 Navara – 159 pkt.
  • Mitsubishi Outlander – 161pkt.
  • Mitsubishi L200 – 163 pkt.
  • Toyota RAV 4 Hybrid – 169 pkt.
  • Infiniti QX70 – 192 pkt.
  • Toyota C-HR – 258 pkt.
  • Toyota Avensis – 277 pkt.

Dziękujemy centrali marki Skoda w Polsce za udostępnienie pojazdu.

Fot. Adam Kowal








Adam
Jestem miłośnikiem szybkich i sportowych aut, szczególnie produkcji niemieckiej i japońskiej, a także wielkim fanem sportów motorowych, nowinek technologicznych oraz propagatorem bezpiecznej jazdy. Jako pasjonat car-detailingu zamiast majsterkować przy autach, wolę nadawać im niepowtarzalny blask, a jako meloman-amator uwielbiam rozkoszować się krystalicznym dźwiękiem dobrego car-audio. Bo samochody to dla mnie nie tylko maszyny na kołach – to po prostu sposób na życie.