TERAZ CZYTASZ: Seat Leon FR Black – ciekawa alternatywa
Mateusz 12.05.2018
Mateusz
Podziel się:Share on FacebookTweet about this on Twitter

Volkswagen Golf pojawił się na świecie w 1974 roku i musiał poczekać aż 22 lata na przedstawicieli dalszej rodziny. Dopiero w 1996 roku do familii dołączyło Audi A3. Na jego bazie i Volkswagena Golfa IV generacji, zbudowano jeszcze jedno auto, które miało walczyć o nowych klientów segmentu C. Od 1999 roku zaczęto produkcję przedstawiciela hiszpańskiej marki Seat, o nazwie Leon. Za sprawą dealera Seat Plichta, mogliśmy zobaczyć, czym wyróżnia się ten interesujący kompakt trzeciego pokolenia.



3. generacja Leona jest obecna na rynku od 2012 roku i mimo upływu lat, stylistyka tego pojazdu dalej wygląda świeżo. Nic dziwnego, że zmiany w ramach niedawnego faceliftingu, ograniczyły się tylko do kosmetycznych poprawek. Najwidoczniej producent wyszedł z założenia, że jeśli coś się dobrze sprzedaje, to nie warto ryzykować odwrócenie trendu. Nie sposób nie zestawić wyglądu hiszpańskiego reprezentanta z jego kuzynem z Wolfsburga. Ostrzejsza i bardziej dynamiczna sylwetka zorientowana jest z pewnością, na nieco innego klienta, oczekującego trochę więcej szaleństwa. Nowoczesne oblicze Seata, to na pewno zasługa w pełni LED-owych reflektorów, które zdecydowanie są warte wybrania wyższej wersji wyposażeniowej. Nie każdy potrzebuje na co dzień bardzo mocnego i sportowego Lean Cupra, więc może zainteresować się testowaną przez nas odmianą FR Black.



Już za 87800 złotych można stać się właścicielem Leona z czarnymi dodatkami, dysponującego mocą 125 KM pochodzącą z 4-cylindrowego silnika 1.4 TSI. FR Black występuje również z silnikiem 1.4 EcoTSI o mocy 150 KM i 1.8 TSI o mocy 180 KM. Tylko do dwóch ostatnich opcji można dobrać automatyczną skrzynię biegów DSG o 7 przełożeniach. Niestety jeśli ktoś myśli, że w tym wypadku można wybierać między nadwoziem 3- i 5-drzwiowym to będzie rozczarowany, bo producent nie dopuszcza takiej możliwości. Hatchback o nazwie SC, jest dostępny tylko z jedną parą drzwi i występuje jako „zwykły” FR bez dopisku Black lub jako Cupra. W cennikach Seata są również inne możliwości, jeśli chodzi o wybór jednostki napędowej. Katalog zaczyna się od silnika benzynowego 1.2 TSI o mocy 85 KM albo 110 KM. Fani dystrybutorów oznaczonych na stacjach paliw literami ON mogą zamówić diesle 1.6 TDI o mocy 115 KM lub 2.0 TDI o mocy 150 KM. Żeby było jeszcze ciekawiej, to przedstawiciele marki proponują rodzinne kombi o nazwie ST, które może być napędzane dodatkowo silnikiem 1.6 TDI o mocy 90 KM. To nie koniec. Jest jeszcze Leon X-Perience, wykorzystujący trwająca modę na crossovery i SUV-y. W jego przypadku można skorzystać z wysokoprężnej odmiany 2.0 TDI o mocy 184 KM.



Skupmy się jednak na Seacie Leonie FR Black 1.8 TSI, którego otrzymaliśmy od trójmiejskiego dealera. W tym przypadku, występuje w modnym od kilku lat kolorze białym, który świetnie współgra z czarnymi listwami, lusterkami, dachem i 18-calowymi kołami Sport Line Black. Z tyłu na klapie bagażnika znajduje się sportowy spojler, a w zderzaku dyfuzor z podwójną kocówką układu wydechowego. Pod maską, która niestety nie jest wyposażona jak w Golfie w teleskopy, pracuje 180 KM, których moc przenoszona jest przez skrzynię DSG na przednie koła. Odpowiednik napędu 4Motion w Seacie znany jako 4Drive zarezerwowany jest dla Cupry ST lub uterenowionego X-Perience. Auto w prezentowanej konfiguracji rozpędza się od 0 do 100 km/h w czasie 7.2-sekundy i maksymalnie, według inżynierów, pojechać może 224 km/h. Hiszpański temperament w tym wypadku bardzo szybko można odczuć już po kilku chwilach za kierownicą. Reakcje na energiczne wciśnięcie pedału przyspieszenia, są natychmiastowe i zerwanie przyczepności przednich kół, nie jest problemem. Osiąganie dopuszczalnej przepisami prędkości przychodzi z łatwością.



Pozytywne opinie o wyglądzie zewnętrznym, muszą zmierzyć się z mniej finezyjnym wnętrzem Seata Leona. Sportowy duch jest podtrzymywany poprzez grube koło kierownicy z częściowo perforowaną skórą i z czerwonymi kontrastowymi przeszyciami. Kontynuacją tego trendu, jest podobne połączenie czerni i czerwieni na fotelach, które w przednim rzędzie zapewniają dodatkowe podparcie w zakrętach. Połączenie tkaniny i skóry ekologicznej będzie kompromisem dla kogoś, kto nie jest zwolennikiem pełnej skórzanej tapicerki. Modnym akcentem są elementy dekoracyjne wykonane z lśniącego plastiku przypominającego wykończenie fortepianu. Znane z Golfa są na pewno pokrętła do sterowania klimatyzacją czy lewarek skrzyni biegów. Dopiero po czasie Volkswagen pozwolił na wykorzystanie w Seatach elektronicznych zegarów. Analogowe wskazówki startują od godziny 6, jak w typowych sportowych samochodach i na pewno część klientów, może się zastanawiać, czy warto dopłacić do ponad 10-calowego ekranu. Godne rozważenia jest natomiast dobranie czarnej podsufitki, bo na pewno lepiej pasuje do sportowego auta, zwłaszcza takiego, które oferuje tylko ciemne kolory tapicerki. Z drugiej strony beżowa podsufitka, może znacznie rozjaśnić smutne wnętrze kompaktu.



Kiedy zapada zmrok, ciemna kabina jest rozświetlana przez ambientowe oświetlenie ukryte w drzwiach. To kolejny modny dodatek we współczesnych pojazdach, który umila życie przy gorszym oświetleniu na zewnątrz. Ekran systemu multimedialnego nie grzeszy swoim rozmiarem, nawet w topowej wersji, zwłaszcza w czasach, kiedy wyświetlacze są coraz większe i zastępują narzędzia pokładowe. Na pochwałę na pewno zasługuje nagłośnienie Seat Sound System, które mimo skromnego wyglądu głośników (jest ich 9 + subwoofer) zapewnia przyjemne brzmienie muzyki, puszczanej bezprzewodowo z popularnych smartfonów. Jeśli zacznie brakować prądu w tym urządzeniu, można je naładować bez kabli, w dedykowanym miejscu za lewarkiem skrzyni DSG. Taka możliwość jest płatna ekstra, ale dla gadżeciarzy to „must have”. Ceniący porządek też zdecydują się na takie rozwiązanie w celu zapobiegnięcia plątaniny kabli. Wybór bezkluczykowego dostępu do Leona sprawi, że na tunelu środkowym pojawi się dodatkowy przycisk służący uruchamianiu i gaszeniu silnika. Funkcja Heart Beat ma sprawić, że zbliżanie się z kluczykiem w kieszeni spowoduje rozjaśnianie się przycisku Start/stop. W tym wypadku wierzymy na słowo, że tak jest, bo w naszym egzemplarzu był klasyczny pilot ze stacyjką.



Przesiadka z Volskwagena Golfa, którego wcześniej testowaliśmy, sprawiła, że wyraźniej odczuwa się różnicę w jeździe Leonem. To na pewno zasługa wersji FR Black, która w standardzie ma twardsze i sztywniejsze sportowe zawieszenie. Opcjonalnie auto można wyposażyć w adaptacyjne zawieszenie DCC i progresywne wspomaganie układu kierowniczego w ramach pakietu dynamicznego. W jego skład wchodzi system Sport HMI, który pozwala obserwować na ekranie takie dane jak temperatura oleju, kontrolę ciśnienia doładowania oraz wskaźnik siły odśrodkowej. To kolejny dodatek, który na pewno docenią właściciele topowej wersji Cupra, która odwiedza tory wyścigowe i dodatkowe dane są niezbędne do utrzymania takiego auta. Skoro mowa o najmocniejszej wersji, to doczekała się ona specjalnej, limitowanej edycji. Cupra R dostępna była tylko w liczbie 799 egzemplarzy z czego 13 miało trafić do Polski. Ten samochód otrzymał dodatkową moc, co sprawiło, że z manualną skrzynią biegów można będzie mieć 310 KM. Wyjątkowa Cupra wyróżnia się dzięki miedzianym akcentom i dodatkom z włókna węglowego.



Seat przekonuje, że po faceliftingu za sprawą SUV-a Ateca Leon otrzymał dostęp do nowych systemów wspomagających kierowcę w trakcie jazdy. Asystent jazdy w korku ma za zadanie samodzielnie regulować odległość od pojazdów, dostosowując odpowiednią prędkość. Piesi mogą czuć się bezpiecznie, bo kompakt będzie w stanie ostrzec zasiadającego za kierownicą, o niebezpieczeństwie i nawet uruchomić hamulce. Dostęp do systemów nie oznacza, że są na wyposażeniu standardowym, trzeba za nie dodatkowo zapłacić. W celu ograniczenia kosztów, systemy zostały połączone w pakiety, a to oznacza korzyść dla klientów. Światła Full LED, oprócz efektywnego świecenia, oferują większy komfort i bezpieczeństwo w trakcie jazdy po zmroku. Podróżujący z naprzeciwka nie powinni być oślepiani, nawet w razie opóźnienia reakcji prowadzącego Seata. Światła drogowe powinny automatycznie się przełączyć, po wykryciu innego pojazdu lub w trakcie wjazdu na teren zabudowany. Niektóre elementy wyposażenia mogą przysłużyć się nie tylko nam, ale i innym uczestnikom ruchu.



Seat Leon, jako kuzyn Golfa, trzyma wysoki poziom niemieckiego koncernu. Stylistyka kompaktu jest zdecydowanie mocnym atutem samochodu i wzbudza w większości pozytywne emocje. Wybór jednostek napędowych jest całkiem spory i każdy odnajdzie coś odpowiedniego dla siebie. To, że hiszpańska marka tak dobrze sobie radzi, potwierdza utworzenie odrębnego brandu, o nazwie Cupra, dla podkreślenia sportowych aspiracji. Volkswagen ogranicza możliwości Seata, co widać czasami po niektórych materiałach wykończeniowych i wprowadzanych z opóźnieniem rozwiązaniach technologicznych. Do tej pory, nie ma żadnej wersji hybrydowej Seata, ale jak się okazuje może zamiast rozwiązania pośredniego, zdecyduje się producent od razu na wersję elektryczną, czego przykładem może być koncept Cupra e-Racer. Nawet teraz Leon 3. generacji jest samochodem godnym polecenia i warto się nad nim zastanowić przy rozważaniu zakupu auta klasy C.

Dziękujemy firmie Plichta za udostępnienie samochodu.

Fot. Mateusz Kwidziński






 


Mateusz
Miłośnik wszelkiego rodzaju nowości motoryzacyjnych głównie tych jeżdżących na 4 kołach :) Motoryzacja i fotografia to moje pasje rozwijane od najmłodszych lat.