TERAZ CZYTASZ: Renault Clio R.S. – Sportowy z natury, przyjazny na co dzień
Adam 01.11.2017
Adam
Podziel się:Share on FacebookTweet about this on Twitter

Marka Renault wśród kierowców ma często dwie, diametralnie różniące się od siebie opinie. Jedni kojarzą ją wyłącznie przez pryzmat komfortowych, rodzinnych limuzyn, vanów bądź crossoverów, a inni cenią w niej sportowe geny oraz technologie, które prosto z wyścigów trafiają do seryjnych samochodów. Za pojazdy z tej drugiej grupy odpowiada wydzielony dział marki, zwany Renault Sport (R.S.). Tak naprawdę już od ponad 115 lat, pasja do sportów samochodowych jest motorem rozwoju tej francuskiej firmy. Renault Sport zostało oficjalnie utworzone w 1976 roku wraz z rozpoczęciem serii mistrzostw bolidów jednomiejscowych, a już od ponad 35 lat jest obecne w Formule 1 jako konstruktor bolidów i silników. Dla Renault wyścigi w Formule 1 stanowią swoiste laboratorium, umożliwiające testowanie w ekstremalnych warunkach technologii wykorzystywanych potem w seryjnych autach. Dodajmy jako ciekawostkę, że w innej serii wyścigowej związanej z Renault, a zwanej „Formuła Renault 3.5” mistrzem w 2005 roku został nasz rodak, Robert Kubica.



W swoim naturalnym środowisku

I właśnie dokładnie tego dnia, gdy Robert Kubica, dzięki przychylności Renault Sport Formula One Team, testował najnowszy bolid F1 na torze Hungaroring na Węgrzech, my także mieliśmy okazję sprawdzić możliwości małej, ale jakże zadziornej Renówki spod skrzydeł Renault Sport. A było to Renault Clio R.S. w specjalnej wersji Trophy. Jako ciekawostkę dodam, że dokładnie takim autkiem na swoje testy przyjechał także Kubica. Żeby móc przetestować auto w bezpiecznych warunkach, odwiedziliśmy kręty i bardzo techniczny tor w Koszalinie. A na takim obiekcie można było poznać Clio R.S. z jego najlepszej strony. Zwinność, lekkość, piorunujące osiągi – tego można było doświadczyć już od pierwszego okrążenia.



Królewska pojemność

Testowane auto wyposażone zostało w turbodoładowany silnik benzynowy o „królewskiej” pojemności 1.6-litra. Dlaczego królewskiej? Bo taką pojemność już od wielu lat posiadają najszybsze auta rajdowe, czyli WRC oraz aktualne bolidy jeżdżące w królowej motosportów, czyli Formule 1. Jego moc w wersji Trophy wynosi 220 KM przy maksymalnych obrotach 6250 obr./min. Moment obrotowy to 260 Nm, a po aktywacji funkcji „overtboost” na 4. i 5. biegu umożliwia chwilowe jego zwiększenie o 20 Nm, czyli do 280 Nm. W celu optymalnego wykorzystania zwiększonych osiągów została tu zastosowana niezwykle szybka, 6-stopniowa dwusprzęgłowa skrzynia biegów EDC. W trybie Sport i Race biegi zmieniane są w ułamku sekundy, bez żadnych opóźnień czy szarpnięć. W trybie Normal natomiast charakterystyka skrzyni jest dopasowana do spokojniejszej jazdy, o ile ktoś potrafi powstrzymać się mając w swoich rękach to auto. Jeszcze a’propos wspomnianych trybów jazdy. Służy do tego przycisk R.S. Drive i pozwala wybrać jeden z trzech trybów pracy: Normal, Sport i Race. Zależnie od wybranego, zmienia charakterystykę pracy skrzyni biegów, działanie systemu ESC, ustawienia układu kierowniczego i czułość pedału gazu. I właśnie reakcja na gaz w trybie Sport stanowi najbardziej odczuwalną różnicę. Działa ona wręcz w trybie zero-jedynkowym. Przez to, delikatne dodawanie gazu „karcone” jest poszarpywaniem jak w prawdziwej rajdówce. Więc albo gaz do dechy, albo… auto robi „kangurki”. Właśnie dlatego na co dzień najlepiej korzystać z trybu Normal. Ponadto w trybie Race skrzynia biegów działa wyłącznie jako manualna.

Wspaniałym dopełnieniem genialnych osiągów jest system Launch Control pozwalający na energiczny start i najbardziej optymalne, w danych warunkach, przeniesienie mocy i momentu obrotowego na przednie koła. Kontrolując stopień przyczepności do podłoża, system elektroniczny zapobiega poślizgowi kół. Nie ma co ukrywać, że na wilgotniej nawierzchni przy takiej mocy bardzo trudno jest dynamicznie wystartować bez buksowania kół na przedniej osi.



A to wszystko…

przy genialnym akompaniamencie mistrza „Akrapoviča”. Tytanowy wydech zaprojektowany i wykonany przez znaną w całej branży firmę Akrapovič, to wisienka na torcie tego fantastycznego zespołu napędowego. Doświadczane wrażenia akustyczne są rodem z supersportowych aut z silnikami o wiele większej pojemności oraz mocy. Jedynie w trybie Normal zachowuje ono pozory „normalnego”. Przejście do trybu Sport eksponuje jednak prawdziwe możliwości silnika. Basowy pomruk dobiegający z układu wydechowego sugeruje, że od teraz nie będzie już żartów. I tak właśnie się dzieje. Poza znakomitym przyspieszeniem trwającym jedynie 6.6-sekundy do setki, z tylnej części pojazdu wydobywają się wspaniałe odgłosy mające ostatecznie udowodnić, że to nie jest zwykłe, miejskie auto. Strzały przy zmianie biegów, basowe bulgotanie przy redukowaniu biegów, czy genialny odgłos przy tzw. odcince, pieszczą zarówno uszy kierowcy jak i obserwujących go przechodniów. Niesamowite doznania. Również zachowanie układu kierowniczego zasługuje na…



Wyróżnienie z czerwonym paskiem

Opracowane pod koniec lat 80 zawieszenie przednie o niezależnym sworzniu znalazło zastosowanie w najmocniejszych modelach Renault ze stajni R.S. Dzięki temu poprawiło się utrzymanie toru jazdy przy dużej prędkości. Elektroniczny mechanizm różnicowy zwany R.S. Diff znacząco poprawiał możliwości przyspieszania i właściwości trakcyjne przy pokonywaniu zakrętów. Pozwalało to zwiększyć o 10% prędkość auta przy wychodzeniu z zakrętów. Kolejnym systemem mającym poprawić osiągi jest Multi Change Down. Przytrzymując wciśniętą łopatkę przy kierownicy, szybko można było zredukować kilka biegów, aby wejść w zakręt z jak najlepszym przełożeniem. Wszystko to sprawia, że rywali na torze będziemy zazwyczaj oglądali we wstecznym lusterku.



W takim aucie…

Każdy dzień jest kolorowy i to niezależnie od pogody. Po prostu każdy, kto ma choć odrobinę sportowej żyłki będzie tym samochodem zachwycony. Wystarczy odpalić silnik, dodać gazu, by poczuć, że za chwilę czekać będą na nas wyjątkowe doznania. Co ważne, to auto doskonale nadaje się także do jazdy na co dzień. W trybie Normal auto zachowuje się nadzwyczaj przyjaźnie. Owszem, zawieszenie jest twardsze niż w normalnej wersji, ale bez przesady. Jak to w autach segmentu B musimy jednak zaakceptować niezbyt wielki bagażnik. Jednak takim autem nie będziemy prawdopodobnie wyjeżdżać na wakacje z całą rodziną. Ilość miejsca na nogi w tylnym rzędzie, jak na tę klasę aut, jest przyzwoita. Do dłuższych tras w spokojnym tempie zachęcić może także mały apetyt na paliwo. Podczas stałej prędkości autostradowej potrafi zadowolić się jedynie 7 l/100 km, a podczas dynamicznej jazdy nie zdarzyło nam się przekroczyć 14 l/100 km.



Na zewnątrz

Sportowy duch Clio R.S. widać od pierwszego wejrzenia. Czarne, 18-calowe obręcze kół ze stopu metali lekkich, obniżone zawieszenie, dodatkowe światła LED R.S. Vision tworzące szachownicę. Z tyłu świetnie prezentuje się duży spojler nad tylną szybą oraz dyfuzor w którym zgrabnie wkomponowano czarne końcówki wydechu. Czarne są także lakierowane lusterka. Czerwone są natomiast zaciski tarcz hamulcowych, a sprytnie wkomponowane tylne klamki powodują, że auto wygląda jeszcze bardziej dynamicznie.



Liczy się także wnętrze

We wnętrzu także znajdziemy bardzo dużo ciekawych smaczków podkreślających sportowy charakter samochodu. Wśród nich jest sporo czerwonych dodatków w tym nici którymi przeszyte są kierownica, gałka zmiany biegów, dźwignia hamulca ręcznego czy sportowe fotele. Czerwone są także pasy bezpieczeństwa i dużo wstawek z napisem R.S. Dodatkowo na uwagę zasługują duże, idealnie leżące w dłoni łopatki do zmiany biegów umieszczone przy kierownicy oraz aluminiowe pedały gazu i hamulca. Znajdziemy tu także oznaczenie modelu Trophy na progach przednich drzwi, czy skórzaną kierownicę z oznaczonym punktem „zero”. Przy tej okazji warty odnotowania jest fakt, że po otwarciu maski silnika możemy bez zbędnych upiększeń (czytaj: plastikowych osłon) podziwiać ogniste „serce” żywiołowego Renault. Na desce rozdzielczej znajdziemy także system multimedialny Media Nav Evolution z ekranem dotykowym 7”, skąd sterujemy wszelkimi ustawieniami, korzystamy z nawigacji, a także możemy np.  przeglądać wiadomości lub prognozę pogody on-line.



Technologia rodem z F1

Znajdziemy tu także sporo nowoczesnych rozwiązań multimedialno-telematycznych, czego kwintesencją jest pokładowy system telemetryczny R.S. Monitor. Inspirowany systemami gromadzenia danych używanych podczas wyścigów, rejestruje wszystkie informacje przekazywane przez czujniki samochodu – moc i moment obrotowy silnika, ciśnienie hamulców, przeciążenia panujące podczas jazdy, temperatura oleju w silniku i skrzyni biegów, stopień przyczepności… Wyświetla aż 14 wartości na desce rozdzielczej. Wszystkie dane można edytować i analizować na komputerze. Takiej funkcjonalności można szukać ze świecą w wielu droższych autach.



Wodotryski

Wspomnijmy o jeszcze jednym „bajerze”, jednak w tym egzemplarzu wg mnie zbędnym. Chodzi o R-Sound Effect, czyli modulatorze dźwięku, dzięki któremu z głośników może wydobywać się odgłos symulujący pracę silnika innego auta, np. legendarnego Clio V6 czy Clio Cup. O ile w aucie z podstawowym silnikiem i układem wydechowym może faktycznie ma to sens (jeśli kierowca potrafi zaakceptować, że to tylko i wyłącznie złudzenie), o tyle w przypadku tej wersji realne doznania akustyczne są na tyle emocjonujące, że nie miało sensu używanie tego gadżetu. Po chwili więc funkcjonalność została wyłączona, a my ponownie cieszyliśmy się oryginalnym dźwiękiem tytanowych końcówek z logo Akrapovič 🙂



Strzał w 10!

Czas zejść na ziemię. Cena wyjściowa wersji R.S. 200 EDC bez pakietu Trophy to 92.900zł. Do dyspozycji mamy tu o 20 koni mniej niż w wersji Trophy oraz brak wspomnianego układu wydechowego. Wersja Trophy to koszt 99.400zł. Mimo niemałej ceny, ten pojazd to wg nas strzał w 10. Na co dzień służyć nam może na dojazdy do pracy, odwożenie dzieci do szkoły czy powszednie zakupy, a gdy tylko chcemy możemy bez kompleksów wybrać się na tor i wydobyć z niego 100% możliwości. Nawet jeśli przychodzi wam przez myśl, że okolice 100 tys. zł. to za dużo jak za auto tej wielkości, to jednak z całą odpowiedzialnością stwierdzamy, że to i tak nie za wiele jeśli weźmiemy emocje i adrenalinę, który ten pocisk na kołach potrafi wygenerować dla jego właściciela. Zatem, jeśli radość z jazdy stawiacie na pierwszym miejscu to ten pojazd będzie dla was idealnym kompanem zarówno na co dzień jak i od święta.



Na zakończenie tradycyjnie podajemy wyniki testu ŁOSOSIA.

Test ŁOSOSIA, czyli test Łatwości Obsługi Systemów Oraz Stopnia Intuicyjności Auta.

W próbie tej osoba nie znająca wcześniej pojazdu musiała wykonać następujące czynności:

Zaprogramować stację radiową (w naszym przypadku – Radio Gdańsk) –  73s.

Ustawić zegarek na wyświetlaczu na godzinę 15:15 – 28s.

Włączyć pakiet ustawień na trudne warunki pogodowe (włączenie świateł przeciwmgielnych przednich i tylnych, włączenie klimatyzacji na max na przednią szybę, włączenie podgrzewania tylnej szyby i ustawienie przedniej wycieraczki na najszybszy tryb) –  32s.

Odnaleźć przycisk otwarcia wlewu paliwa –  13s.

Łączny zsumowany czas w sekundach to liczba punktów, które są brane pod uwagę do naszego rankingu. Im niższa wartość tym lepiej. Wynik 146 punktów to aktualnie 4 miejsce w naszym zestawieniu. Poniżej prezentujemy wyniki wcześniej testowanych modeli aut.

1) Jeep Wrangler  – 103 pkt.

2) Audi A4 (B9) – 129pkt.

3) Mitsubishi ASX – 131 pkt.

4) Renault Clio R.S. – 146 pkt.

5) BMW 318i (F30) -155 pkt.

6) Nissan NP300 Navara – 159 pkt.

7) Mitsubishi Outlander  – 161pkt.

8) Mitsubishi L200 – 163 pkt.

9) Toyota RAV 4 Hybrid – 169 pkt.

10) Infiniti QX70 – 192 pkt.

11) Toyota C-HR – 258 pkt.

12) Toyota Avensis – 277 pkt.

Dziękujemy centrali marki Renault w Polsce za udostępnienie pojazdu.

www.renault.pl

Fot. Adam Kowal












 


Adam
Jestem miłośnikiem szybkich i sportowych aut, szczególnie produkcji niemieckiej i japońskiej, a także wielkim fanem sportów motorowych, nowinek technologicznych oraz propagatorem bezpiecznej jazdy. Jako pasjonat car-detailingu zamiast majsterkować przy autach, wolę nadawać im niepowtarzalny blask, a jako meloman-amator uwielbiam rozkoszować się krystalicznym dźwiękiem dobrego car-audio. Bo samochody to dla mnie nie tylko maszyny na kołach – to po prostu sposób na życie.