TERAZ CZYTASZ: Porsche Road Tour 2017
Adam 25.08.2017
Adam
Podziel się:Share on FacebookTweet about this on Twitter

Wyjątkowa marka – wyjątkowe podejście do klienta.

Jednym z dowodów na wyjątkowość koncernu Porsche, oczywiście poza jego produktami, jest cykliczne organizowanie wydarzeń typowo motoryzacyjnych oraz okołomotoryzacyjnych pozwalających klientom jeszcze bardziej utożsamiać się z tą niemiecką marką. Są to m.in. eventy takie jak Porsche Driving Experience, czyli możliwość doskonalenia techniki jazdy na profesjonalnym torze wyścigowym, Porsche Parade, będące paradą pojazdów odwiedzającą w ciągu paru dni różne miasta, czy Winter Driving Experience, dające możliwość sprawdzenia siebie oraz możliwości samochodu na zamarzniętych jeziorach Finlandii. Ponadto dochodzą do tego uroczyste imprezy związane z premierą nowych modeli, czy np. połączenie motoryzacji ze sztuką kulinarną podczas eventów z cyklu Gourmet Tour. To pokazuje, że Porsche buduje z klientami nie tylko typowe relacje sprzedażowe, ale promuje także całą, okołobiznesową otoczkę fenomenalnego produktu jakim są ich pojazdy. Nawet sam emblemat widniejący na masce każdego auta jest określany  jednym z najbardziej oryginalnych i wyrafinowanych w branży. Ze swoimi sześcioma stylizowanymi rogami jeleni, na złotym tle i czarno-czerwonymi poprzecznymi pasami oraz wierzgającym koniem po środku tworzy istny majstersztyk. Nie mniejszy niż legendarny design kultowej 911-ki, której rozpoznawalny kształt nie zmienił się znacząco od ponad 50 lat. Ta ponadczasowa stylistyka przyciąga coraz więcej klientów, dzięki czemu marka osiąga aktualnie rekordy sprzedaży, a miniony rok wg Porsche Polska, był najlepszym w historii firmy pod względem liczby dostaw, przychodów, zysku i liczby pracowników.



Road Tour 2017

Wracając jednak do motoryzacyjnych aktywności. Wzięliśmy udział wydarzeniu zwanym Porsche Road Tour. Odbywa się ono corocznie, w obrębie wszystkich polskich salonów tej marki. Ukołowani mieli okazję wziąć w nim udział dzięki Porsche Centrum Sopot, czyli jedynemu autoryzowanemu dealerowi Porsche w północnej Polsce. Ideą tego eventu jest poznanie w ciągu paru godzin, przekroju oferowanych aktualnie modeli. I co ważne, w najprawdziwszych, drogowych warunkach, bo na lokalnych trasach i podczas realnych warunków atmosferycznych. Trasa o długości około 200 km w zupełności wystarczyła, by poznać przedsmak możliwości tych aut. Dlaczego tylko przedsmak? To proste. Prawdziwe oblicze te pojazdy mogą pokazać dopiero na przystosowanych do tego torach wyścigowych, gdzie nie ma ograniczeń prędkości, a kierowca może poznać granice zarówno swoich umiejętności jak i możliwości prowadzonej maszyny. Mając na względzie bezpieczeństwo uczestników poruszać należało się w granicach dopuszczalnych na danym odcinku prędkości maksymalnych oraz niekorzystanie z manewru wyprzedzania, co nie zmieniało faktu czerpania ogromnej przyjemności z jazdy.



Lista obecności

Lista „startowa” przedstawiała się naprawdę okazale. Do dyspozycji uczestników były takie okazy jak:

– Porsche 718 Boxster

– Porsche 911 GTS

– Porsche 911 Targa 4 GTS

– Porsche 911 Turbo S Cabriolet

– Porsche Macan

– Porsche Macan S Diesel

– Porsche Macan Turbo z pakietem Performance

– Porsche Cayenne Diesel

– Porsche Cayenne S Diesel

– Porsche Panamera 4S Diesel

oraz dwa auta instruktorów

– Porsche Cayenne GTS

– Porsche Cayenne Turbo S



Wrażenia, które pozostaną na długo

Starannie dobrana paleta modeli w zależności od konkretnej sztuki pozwalała rozkoszować się w różnych proporcjach sportowymi osiągami, komfortem, czy też wyrafinowanymi doznaniami akustycznymi. Dzień z Porsche rozpoczął się odprawą z instruktorami, którzy poinformowali o zasadach poruszania się w kolumnie, aspektach wpływających na bezpieczeństwo jazdy oraz planowanej trasie i miejscach postoju, gdzie uczestnicy zamieniali się miejscami. Trasa wiodła z salonu Porsche Centrum Sopot Lellek w Sopocie do zamku w miejscowości Krokowa. Tu też zorganizowano lunch dla kierowców. Szlak wiódł przez malownicze tereny północnych Kaszub więc, szczególnie w modelach z otwartym dachem, mogliśmy podziwiać uroki pojawiających się widoków. Niestety, tę sielankową atmosferę od czasu do czasu zakłócały stada koni… mechanicznych rzecz jasnaJ Takie doznania sprawiały, że uśmiech na twarzy każdego z kierowców pojawiał się mimowolnie. A to co dobre, szybko… uzależnia. Już na półmetku naszej eskapady, czyli na zamku w Krokowej, część kierowców nerwowo podrygiwało nogami tudzież ukradkiem zerkało na zegarki nie mogąc doczekać się końca planowej przerwy oraz kolejnych emocjonujących kilometrów czekających na nich w tych fenomenalnych pojazdach.



Chcesz więcej i więcej

Tak naprawdę, każdy z prezentowanych pojazdów zapewniał niesamowitą frajdę z jazdy i o wrażeniach w każdym z nich można by napisać osoby artykuł. Najrozsądniejszym rozwiązaniem było rozpocząć eskapadę od najsłabszych (co nie oznacza słabych) modeli i stopniowo przesiadać się do coraz mocniejszych. Wisienką na torcie był przejazd żółtym, 580-konnym i wartym ponad 1.2 mln zł. Porsche 911 Turbo S Cabriolet osiągającym „setkę” w czasie 3.0-sekundy! Najmocniejsze w stawce auto, powodowało, że pozostałe pojazdy oglądaliśmy wyłącznie z perspektywy lusterek wstecznychJ Nie do opisania był też dźwięk podczas przyspieszania, jaki wydobywał się (no właśnie!) nie spod przedniej maski tylko zza pleców, jak na prawdziwą 911-kę przystało. Ponadto świst zasysanego przez turbiny powietrza po obu stronach nadwozia przywoływał na myśl startujący odrzutowiec. Niesamowite przeżycie. Dodajmy, że wzmocniony do 607 KM model Turbo S Exclusive Series uzyskał czwarty czas przejazdu w tegorocznym, prestiżowym festiwalu prędkości w angielskim Goodwood, pokonując m.in. o wiele mocniejsze: Lamborghini Aventador S (740 KM), Aston Martin Vulcan AMR Pro (820 KM) czy Pagani Zonda 760RS (760 KM). To pokazuje kunszt inżynierów bodaj najbardziej charakterystycznego i jednego z najdłużej produkowanego auta sportowego na świecie. Potwierdza to także wygrana Porsche 919 Hybrid w tegorocznym, słynnym 24-godzinnym wyścigu Le Mans oraz nieśmiałe plany powrotu silników Porsche do „królowej sportów motorowych”, czyli Formuły 1.



Genialna koncepcja

Ta niezwykle ciekawa inicjatywa dla klientów jak i miłośników marki bardzo przypadła nam do gustu. Oczywiście przez parę godzin nie pozna się w 100% nawet jednego pojazdu, a tym bardziej 10-ciu, ale sama możliwość obcowania jednego dnia z prawie 4000 końmi mechanicznymi wzbudziła tyle pozytywnych emocji, że nie dało się prędko o tym zapomnieć. Wręcz przeciwnie. Po tym jak poziom adrenaliny już się unormował, można było na spokojnie przeanalizować charakterystykę poszczególnych modeli tak, by wybrać ten który najbardziej pasował do naszych oczekiwań.  Każdemu fanowi marki sportowych aut polecamy to przeżycie, bo taki event to spełnienie motoryzacyjnych marzeń. A za rok znowu kawalkada rasowych „Porszaków” pojawi się na pomorskich drogach. My już nie możemy się doczekaćJ



Dziękujemy Porsche Centrum Sopot (http://www.porsche-sopot.pl/) za możliwość uczestnictwa w tym wyjątkowym wydarzeniu.

Fot: Adam Kowal


Adam
Jestem miłośnikiem szybkich i sportowych aut, szczególnie produkcji niemieckiej i japońskiej, a także wielkim fanem sportów motorowych, nowinek technologicznych oraz propagatorem bezpiecznej jazdy. Jako pasjonat car-detailingu zamiast majsterkować przy autach, wolę nadawać im niepowtarzalny blask, a jako meloman-amator uwielbiam rozkoszować się krystalicznym dźwiękiem dobrego car-audio. Bo samochody to dla mnie nie tylko maszyny na kołach – to po prostu sposób na życie.