TERAZ CZYTASZ: Infiniti QX30-dynamiczny styl, efektywny napęd
Adam 17.11.2017
Adam
Podziel się:Share on FacebookTweet about this on Twitter

Czy wiecie, że co czwarty nowo sprzedawany pojazd na europejskim rynku to SUV lub crossover (źródło: JATO Dynamics). Ten segment szturmem zdobywa serca, a co za tym idzie – także portfele kupujących je klientów. Kierowcy, dzięki wyższej pozycji za kierownicą, mają lepszą kontrolę nad tym co dzieje się na drodze oraz czują się bezpieczniej, a dzięki wyższemu nadwoziu dostają namiastkę off-roadowych możliwości w terenie. Nie muszą się także martwić o wjazd na wysokie krawężniki, a przy tym zachowują zwrotność i praktyczność oraz właściwości jezdne, których nie znaleźli by w prawdziwych terenówkach. Dzisiejszy bohater ma jeszcze jedną cechę. Oferuje namiastkę luksusu.



Nowoczesny design

Infiniti QX30, bo o nim mowa, to zaprojektowany z polotem crossover, który sprawdzi się doskonale zarówno w mieście jak i poza nim. To co zwraca uwagę, to przede wszystkim ciekawy i charakterystyczny dla Infiniti styl uwidaczniający się obłymi kształtami nadwozia, ale także głęboko rzeźbionymi liniami bocznymi, przednim grillem z motywem podwójnego łuku oraz pochylonemu do przodu słupkowi C w kształcie księżyca. Kunsztowny tylny słupek ma jednak swoją wadę. Dość znacznie ogranicza widoczność do tyłu. Efektowne i wyraziste są także dynamicznie zaprojektowane przednie i tylne lampy oraz wznoszące się i opadające przetłoczenia boczne. Na uwagę zasługują także chromowane wstawki na zderzaku oraz duże, osiemnastocalowe felgi aluminiowe podkreślające zuchwały charakter i sportową sylwetkę QX30.



Bogate wnętrze

Czym jednak byłoby piękne opakowanie bez atrakcyjnego wnętrza. A w nim znajdziemy nie dość, że najwyższej jakości materiały wykończeniowe, to także  szereg ułatwiających podróżowanie systemów elektronicznych. Są to m.in.  prewencyjny system hamowania awaryjnego (Forward Emergency Braking) monitorujący sytuację przed pojazdem, co pozwala zminimalizować skutki kolizji, a nawet jej zapobiec. Elektroniczny rozdział siły hamowania poprawia skuteczność hamowania i ogranicza efekt tzw. nurkowania. Do dyspozycji mamy także system ostrzegania przed martwym polem w lusterku (Blind Spot Warning). Standardem oczywiście jest także układ kontroli trakcji oraz komplet poduszek powietrznych (przednie, boczne kurtynowe). Systemem ułatwiającym egzystowanie w mieście jest panoramiczna kamera (Around View® Monitor) z funkcją wykrywania ruchomych obiektów oraz przednie i tylne czujniki parkowania. Dzięki uzyskaniu obrazu z czterech kamer na wyświetlaczu pojawia się wirtualny panoramiczny widok z lotu ptaka. To bardzo ciekawa i przydatna funkcjonalność.  Po raz pierwszy w Infiniti zastosowano automatyczny system parkowania. Po znalezieniu miejsca do parkowania wystarczy wrzucić bieg, nacisnąć przycisk i obsługiwać jedynie pedały gazu i hamulca. Reszta dzieje się sama. Innym przydatnym systemem jest  ostrzeganie o niekontrolowanej zmianie pasa ruchu (Lane Departure Warning). Monitoruje on nasz tor jazdy ostrzegając wibracją kierownicy, jeżeli nieumyślnie zaczniemy z niego zbaczać.  Zastosowanie inteligentnego tempomatu (Intelligent Cruise Control ) zadba o właściwy komfort dłuższych podróży, automatycznie dostosowując prędkość do pojazdów znajdujących się przed nami.


Napęd

Systemów wpływających na bezpieczeństwo jazdy oraz komfortu podróżowania jest tutaj mnóstwo. Tak naprawdę poza elektroniką mamy także znakomite hamulce, precyzyjny układ kierowniczy, komfortowe zawieszenie i skuteczny napęd na cztery koła, więc w tym aucie naprawdę możemy poczuć się bezpiecznie i przyjemnie. Doskonale działa także przekładnia z podwójnym sprzęgłem. Nie ma tu mowy o opóźnieniach. Jedno sprzęgło obsługuje biegi parzyste, a drugie nieparzyste. Dzięki czemu zmiany są szybkie i płynne, co w praktyce rzutuje na bezproblemowe i harmonijne poruszanie się po drogach. Testowane auto, dzięki podwyższonemu prześwitowi (202mm) i wspomnianemu napędowi na 4 koła, sprawdzi się także doskonale w lekkim terenie. Jego inteligentne sterowanie zapewnia optymalny rozdział mocy, dostosowując go do warunków na drodze. W razie ich pogorszenia, przekazuje od 0 do 50 % mocy na tylne koła. Gdy napęd na dwie osie nie jest już potrzebny, cała moc znów kierowana jest na oś przednią.



Dynamika w ruchu

Trzeba przyznać, że nawet na postoju auto wygląda niezwykle dynamicznie.

Marka kładzie ogromny nacisk na stylistykę i to widać gołym okiem. Całe szczęście, że w parze z dynamicznym opakowaniem idą także dobre osiągi. 7.3 do setki, to wynik bardziej niż zadowalający. Pozwala nań konstrukcja znana z Mercedesa, czyli jednostka 2.0T o mocy 211 KM i wysoki, jak na silnik benzynowy, moment obrotowy wynoszący 350 Nm. Jednie do czego moglibyśmy się przyczepić jeśli chodzi o silnik, to jego dźwięk. Przy wyższych obrotach „czterocylindrowiec” jest wokalnie natarczywy i niezbyt przyjemny dla ucha. Problem znika przy spokojniejszej jeździe ponieważ w kabinie panuje wtedy błoga cisza.

Do wyboru mamy także 3 tryby jazdy: tryb ekologiczny pozwalający zmniejszyć zużycie paliwa, tryb manualny umożliwiający ręczną zmianę biegów za pomocą łopatek umieszczonych przy kierownicy oraz tryb sportowy zapewniający błyskawiczną i precyzyjną reakcję przepustnicy. A jednak ten ostatni tryb, który w założeniu miał poprawić dynamikę i wrażenia z jazdy, de facto nie spełniał swojego zadania. Pomimo kręcenia silnika do wyższych obrotów nie było można odczuć większej różnicy poza… wyższym spalaniem 🙂 Tryb standardowy tak naprawdę wystarcza do dynamicznego i sprawnego poruszania się po drogach. Skoro jesteśmy przy spalaniu to nam udało się uzyskać wynik średnio 11l na 100km, co przy sporej ilości kilometrów przejechanych w mieście oraz dość ciężkiej nodze uważamy za adekwatny do dynamiki i osiągów jakie oferuje.



Wnętrze

Pierwsze wrażenie jakie odnosi się wchodząc do wnętrza to takie, że  wszystkie powierzchnie cechuje niesamowita gładkość i wyjątkowa jakość wykonania.  Jako ciekawostkę dodajmy, że welur którym pokryto przednie słupki nadwozia i z którego wykonano podsufitkę został zaprojektowany na specjalne zamówienie we Włoszech. I to w firmie zajmującej się ekskluzywnym krawiectwem, tworzącej materiały wyłącznie na zamówienie. Z języka francuskiego zwą takie firmy „haute couture”(wysokie krawiectwo). Oznacza to, że wyrób spełniać musiał wszystkie, wyśrubowane wymagania złożone przez Infiniti. Klienci marek premium doceniają takie smaczki. Jeśli chodzi o ergonomię kabiny to kokpit i wszystkie przełączniki są przejrzyste i znajdują się na swoim miejscu. Z jednym, małym wyjątkiem… Niefortunnie umiejscowiona manetka tempomatu, która znalazła się zbyt blisko dźwigni kierunkowskazów. Co za tym idzie, bardzo często zamiast ich włączenia włączaliśmy tempomat. Wg nas, producent powinien pomyśleć o zmianie tego rozwiązania. O przyjemne spędzanie czasu w trakcie jazdy dba opcjonalny system nagłośnieniowy Bose® Premium z dziesięcioma głośnikami, zaś dotrzeć do celu podróży pomoże nam nawigacja Infiniti InTouch™ mająca możliwość wyboru dwuwymiarowego obrazu z góry lub trójwymiarowego z lotu ptaka. Zintegrowany asystent pomocy w wyborze pasa ruchu (Lane Guidance) ułatwiał zajęcie właściwego pasa przy zjazdach z autostrad i na skomplikowanych skrzyżowaniach. Do dalszych podróży zachęca także dość obszerne wnętrze, a wrażenie jeszcze większej przestronności zapewnia panoramiczny, szklany dach. Pojemność bagażnika mającego 430 l trzeba uznać za wynik zadowalający.



Koszty

Cena za prezentowany pojazd to nieco ponad 150 tys zł. i biorąc pod uwagę wyposażenie, nie jest ona zbyt wygórowana. Otrzymujemy w niej przede wszystkim nietuzinkowy design nadwozia, szereg systemów wpływających na bezpieczeństwo oraz wygodę podróżowania. To także mocny silnik, napęd pozwalający na swobodne podróżowanie, ponadprzeciętną jakość materiałów wykończeniowych, a także prestiżowy znaczek na przednim grillu. Cenowa okazja? Raczej nie. Ale za to okazja do wyróżnienia się na drodze, bo mimo ciągle rosnących statystyk sprzedaży Infiniti, na ulicach możemy zobaczyć ten ciekawy model dość rzadko. A szkoda.

Test ŁOSOSIA, czyli test Łatwości Obsługi Systemów Oraz Stopnia Intuicyjności Auta.

W próbie tej osoba nie znająca wcześniej pojazdu musiała wykonać następujące czynności:

Zaprogramować stację radiową (w naszym przypadku – Radio Gdańsk) –  21s.

Ustawić zegarek na wyświetlaczu na godzinę 15:15 – 53s.

Włączyć pakiet ustawień na trudne warunki pogodowe (włączenie świateł przeciwmgielnych przednich i tylnych, włączenie klimatyzacji na max na przednią szybę, włączenie podgrzewania tylnej szyby i ustawienie przedniej wycieraczki na najszybszy tryb) –  31s.

Odnaleźć przycisk otwarcia wlewu paliwa –  15s.

Łączny zsumowany czas w sekundach to liczba punktów, które są brane pod uwagę do naszego rankingu. Im niższa wartość tym lepiej. Wynik 120 punktów daje miejsce na podium, a dokładnie 2 miejsce w naszym zestawieniu. Poniżej prezentujemy wyniki wcześniej testowanych modeli aut.

1) Jeep Wrangler  – 103 pkt.

2) Infiniti QX30 – 120pkt.

3) Audi A4 (B9) – 129pkt.

4) Mitsubishi ASX – 131 pkt.

5) Renault Clio R.S. – 146 pkt.

6) BMW 318i (F30) -155 pkt.

7) Nissan NP300 Navara – 159 pkt.

8) Mitsubishi Outlander  – 161pkt.

9) Mitsubishi L200 – 163 pkt.

10) Toyota RAV 4 Hybrid – 169 pkt.

11) Infiniti QX70 – 192 pkt.

12) Toyota C-HR – 258 pkt.

13) Toyota Avensis – 277 pkt.

Dziękujemy centrali marki INFINITI w Polsce za udostępnienie pojazdu.

www.infiniti.pl

facebook.com/CentrumInfiniti

Fot. Adam Kowal









Adam
Jestem miłośnikiem szybkich i sportowych aut, szczególnie produkcji niemieckiej i japońskiej, a także wielkim fanem sportów motorowych, nowinek technologicznych oraz propagatorem bezpiecznej jazdy. Jako pasjonat car-detailingu zamiast majsterkować przy autach, wolę nadawać im niepowtarzalny blask, a jako meloman-amator uwielbiam rozkoszować się krystalicznym dźwiękiem dobrego car-audio. Bo samochody to dla mnie nie tylko maszyny na kołach – to po prostu sposób na życie.