TERAZ CZYTASZ: Ford Mondeo Hybrid zmienia punkt widzenia…
Mateusz 29.06.2016
Mateusz
Podziel się:Share on FacebookTweet about this on Twitter


Mieliśmy okazję jeździć Fordem Mondeo 2.0 Hybrid 187 KM eCVT, w wersji wyposażeniowej Titanium Hybrid. Oznacza to, że jeździliśmy jedyną 4-drzwiową wersją tego auta, nie licząc bardziej prestiżowej odmiany Vignale. Pozostałe wersje silnikowe występują jako 5-drzwiowy liftback albo jako kombi. Nasz samochód, w specjalnym lakierze White Platinium, prezentował się bardzo ciekawie. Szkoda, że producent przewidział jedynie 16-calowe koła aluminiowe, bo auto wyglądałoby jeszcze lepiej, ale rozumiemy, że jest to auto ekologiczne – stąd takie rozwiązanie. Wnętrze jest w ciemnych barwach, a to w związku z wyborem tapicerki Miko Suede. Mierzący dokładnie 4867 mm sedan oferuje sporo miejsca w środku, zarówno w pierwszym jak i drugim rzędzie siedzeń. Fotele są wygodne i oferują dobre trzymanie boczne, chyba że kierowca jest przyzwyczajony do jazdy w fotelach kubełkowych. Fotele mogą być ustawiane w 10 kierunkach, mogą być podgrzewane, wentylowane oraz wyposażone w funkcję masażu. Niestety przestrzeń bagażowa traci na tym, że sporą część zajmują akumulatory. Standardowo w tym modelu bagażnik może mieć 541 litrów pojemności jeśli pod wykładziną znajduje się koło dojazdowe. Odmiana hybrydowa występuje tylko z zestawem naprawczym, a bagażnik może pochwalić się pojemnością tylko 383 litrów. Tyle w teorii, a w praktyce jest to bardziej skomplikowane. Przestrzeń ładunkowa nie ma regularnych kształtów co utrudnia planowanie dłuższych podróży.



To co najważniejsze znajduje się oczywiście pod maską. Jest tu o tyle ciekawie, że oprócz 4-cylindrowej jednostki benzynowej o pojemności 2.0-litra znajduje się również silnik elektryczny. Taki zespół napędowy łącznie osiąga moc 187 KM oraz maksymalny moment obrotowy 175 Nm. Napęd na przednie koła rozdziela bezstopniowa skrzynia biegów eCVT. Jak się okazuje wersja hybrydowa waży 1579 kg, czyli nawet mniej niż porównywalne wersje napędzane olejem napędowym. To duży plus, że inżynierowie Forda nie przeciążyli auta, które mogłoby stracić swoje świetne właściwości jezdne. Licznik prędkościomierza wyskalowano do 200 km/h, co oznacza, że prędkość maksymalna przy tej mocy nie jest duża. W specyfikacji można przeczytać, że auto pojedzie maksymalnie 187 km/h. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi 9.2-sekundy i jest to już porównywalne ze słabszą wersją benzynową 1.5 Ecoboost o mocy 160 KM. Dane techniczne Forda Mondeo Hybrid pokazują, że nie jest to samochód do bardzo szybkiej jazdy, ale raczej do sprawnego poruszania się w ruchu miejskim oraz do spokojnego przemieszczania się po drogach szybkiego ruchu. Ma on jednak zasadniczą przewagę nad pozostałymi konwencjonalnymi odmianami, otóż potrafi poruszać się bezszelestnie i bez wydzielania szkodliwych spalin do środowiska. Takie rzeczy są możliwe tylko w autach hybrydowych albo elektrycznych.



Testowane auto uruchamiane jest przyciskiem Ford Power, a dzięki systemowi Ford KeyFree kluczyk może spoczywać w kieszeni. Naciśnięcie owego włącznika nie powoduje – znanych nam ze zwykłych samochodów – wibracji czy jakiegokolwiek dźwięku. Dopiero zielona ikona kontrolek informuje kierowcę o tym, że pojazd jest gotowy do jazdy. Wystarczy przestawić skrzynię biegów w pozycje D i możemy bezdźwięcznie sunąć w dowolnym kierunku. Przy delikatnym obchodzeniu się z pedałem przyspieszenia pracuje wyłącznie jednostka elektryczna. Dopiero mocniejsze wciśnięcie gazu powoduje, że do pracy budzi się silnik benzynowy. Załączenie jednostki spalinowej jest prawie niezauważalne i nie informuje o tym jakaś większa wibracja. Brawa dla producenta za bardzo dobre spasowanie elementów wnętrza. Jazda na samym prądzie powoduje, że od tej pory słychać w środku znacznie więcej szczegółów. Jest tak cicho, że można by skupić się na innych dźwiękach. W każdej wolnej chwili samochód stara się ładować litowo-jonowe baterie np. podczas hamowania czy przy odpuszczeniu wciskania gazu. Technologia regeneracyjnego hamowania Regenerative Braking pozwala na odzyskanie ponad 90 % energii kinetycznej, którą większość pojazdów traci przy wytracaniu prędkości. Nie jest to hybryda typu plug-in więc nie można naładować akumulatorów z domowego gniazdka.



Po zajęciu miejsca z przodu od razu da się zauważyć wielofunkcyjną 3-ramienną kierownicę oraz oraz dotykowy 8-calowy ekran systemu multimedialnego SYNC 2. Prowadzący auto ma przed oczami centralnie ulokowany prędkościomierz oraz dwa wyświetlacze po jego bokach o przekątnej 4.2-cala każdy. Na ekranach można wyświetlać informacje o bieżącym wykorzystywaniu silnika elektrycznego, o średnim i chwilowym spalaniu, a także na prawym ekranie można sterować telefonem, nawigacją satelitarną, systemem audio czy też systemem automatycznej klimatyzacji. W momencie odbywania jazd testowych nie mogliśmy wypróbować głosowego sterowania w języku polskim. Taką możliwość będą mieli nowi klienci, którzy będą mogli zamówić system SYNC 3. Na pochwałę zasługiwał radioodtwarzacz marki SONY, który prezentował wysoki poziom dźwięku wydobywający się z 8 głośników. Auta ekologiczne bardzo często motywują kierowcę do oszczędnej jazdy i w tym przypadku też tak jest. Na prawym ekranie komputera pokładowego można zbierać wirtualne listki efektywności za eko jazdę. Po skończonej podróży samochód dziękuje za jazdę autem hybrydowym. Może to nie motywuje to delikatnego obchodzenia się z pedałem gazu, ale jest interesującą ciekawostką dla ekologów.



Ford Mondeo to spore auto więc manewrowanie nim nie jest proste dla kogoś kto całe życie poruszał się małym pojazdem. Na pomoc przychodzą systemy wspomagające kierowcę. Czujniki parkowania razem z kamerą cofania pomagają parkować bez konieczności oglądania się do tyłu. U nas na pokładzie znalazł się również opcjonalny system Active Park Assist, który potrafi wyręczyć niepewnego kierowcę. System ten skanuje otoczenie czujnikami i szuka odpowiedniej przestrzeni. Po wykryciu miejsca pozostaje tylko kontrolować otoczenie i prędkość manewru. Dzięki tej funkcjonalności można zaparkować równolegle oraz prostopadle. Sprawdziliśmy i faktycznie można polegać na sztucznej inteligencji samochodu, który zatrzyma się tak, aby udało się jeszcze otworzyć drzwi. System wspomagający utrzymanie pojazdu na pasie ruchu Lane Keeping Aid monitorował i informował o tym czy znajdujemy się na właściwej części jezdni. Traffic Sign Recognition rozpoznawał znaki drogowe na wypadek gdybyśmy nie zauważyli ograniczenia prędkości, które wcześniej minęliśmy. Dodatkowo można zamówić nadmuchiwane pasy bezpieczeństwa z tyłu, które mają jeszcze bardziej chronić pasażerów przed skutkami kolizji. System monitorowania martwego pola widzenia w lusterkach Blind Spot Information uchroni nas przed kolizją z innym samochodem znajdującym się w strefie martwego pola. Tempomat, oprócz utrzymywania stałej prędkości, może również (w opcji Adaptive Cruise Control) kontrolować odległość między pojazdami. Pomóc zmniejszyć prawdopodobieństwo lub konsekwencje zderzenia z poprzedzającym pojazdem, włączając automatycznie hamulce w momencie wykrycia ryzyka kolizji może system Active City Stop. System ten jest aktywny do prędkości 40 km/h. Jazda w nocy nie była straszna dzięki reflektorom wykonanym w technologii Ford Dynamic LED. Te nowoczesne reflektory śledzą cały czas pokonywaną drogę i dynamicznie dostosowują kształt i zasięg wiązki świetlnej do warunków otoczenia. Jak zrobi się ciemno można odkryć oświetlenie wnętrza diodami LED z elementami nastrojowego oświetlenia, do wyboru w 7 kolorach. Dzięki temu jest trochę ciekawiej jadąc po zmroku.



Producent podaje, że Mondeo Hybrid jest w stanie w ruchu miejskim spalić tylko 2.8 l/100 km i niestety nie udało nam się potwierdzić tego wyniku. Samochód ma palić w cyklu mieszanym 4.2 l/100 km i byliśmy blisko tego wyniku. Komputer pokładowy przy bardzo oszczędnej jeździe pokazywał spalanie na poziomie 4.9 l/100 km. Spodobała nam się jazda na samym napędzie elektrycznym i nie ze względu na zbierane listki efektywności. Gorzej mieli pozostali uczestnicy ruchu, bo musieli się dostosować do wolnego rozpędzania się naszego auta na samym prądzie. Niestety jak włączał się silnik benzynowy to urywał błogą ciszę panującą wewnątrz. Najgorsze jest to, że skrzynia eCVT sprawiała, że auto wyło przy agresywniejszym wciśnięciu pedału gazu. Nie można nic zarzucić działaniu zawieszenia i układu kierowniczego. Wybieranie nierówności naszych dróg i ulic poprawiał fakt wykorzystania opon o wysokim profilu. Wersja hybrydowa nie może zostać wyposażona w zawieszenie adaptacyjnym CCD, ale jeśli ktoś chce podróżować tylko komfortowo to nie będzie rozczarowany. Testowane auto skierowane jest do specyficznej grupy odbiorców, którzy dbają o środowisko naturalne. Jeśli ktoś szuka sporego, wygodnego pojazdu, o ciekawym wyglądzie to jest to propozycja dla niego. Nowy właściciel musi się pogodzić z niektórymi mankamentami jak np. mniejszy bagażnik czy tylko 16-calowe koła.



Za wersję hybrydową Forda Mondeo trzeba zapłacić 130 tys. złotych. Już na starcie jest ona bogato wyposażona i występuje jedynie w topowej odmianie Titanium Hybrid. Za konkurencyjnego Volkswagena Passata trzeba zapłacić znacznie więcej tzn. przynajmniej 173 tys., ale konkurent z Wolfsburga oferuje łącznie 218 KM i zasięg na samym prądzie do 50 km. Ford ma jeszcze jedną propozycję dla ludzi szukających odrobiny luksusu. Jest nią Ford Mondeo Vignale, który także może być wyposażony w hybrydowy zespół napędowy. Większa ekskluzywność i elegancja kosztują dodatkowo 23 tys. złotych, czyli 153 tys. Dalej jest to kwota sporo niższa od tej, którą proponuje Volkswagen. Na rynku aut ekologicznych jest jeszcze sporo miejsca do zagospodarowania. Do niedawna jako hybrydy występowały tylko modele Toyoty i Lexusa. Ford pokazuje, że podejmuje wyzwanie i mamy nadzieję, że więcej tego typu aut zobaczymy na drogach 😉

Dziękujemy firmie Euro-Car za udostępnienie samochodu 🙂

Fot. Mateusz Kwidziński










Mateusz
Miłośnik wszelkiego rodzaju nowości motoryzacyjnych głównie tych jeżdżących na 4 kołach :) Motoryzacja i fotografia to moje pasje rozwijane od najmłodszych lat.