TERAZ CZYTASZ: Audi Q7- Prawdziwa wielkość nie zna granic
Mateusz 24.05.2016
Mateusz
Podziel się:Share on FacebookTweet about this on Twitter

Firma Audi swoje doświadczenie z segmentem Sport Utility Vehicle rozpoczęła dopiero w 2005 roku, kiedy na salonie we Frankfurcie zaprezentowano pierwszą generację modelu Q7. Trzeba przyznać, że to trochę późno skoro BMW i Mercedes-Benz mieli swoich przedstawicieli w klasie SUV już pod koniec lat 90-tych XX wieku. Można powiedzieć, że inżynierowie i designerzy z Ingolstadt bacznie obserwowali modele X5 oraz ML i wyciągali takie wnioski, żeby stworzyć nowy model unikając błędów rywali. W 2015 roku na targach w Genewie oficjalnie zaprezentowano drugą generację modelu, który w stosunku do swojego poprzednika przeszedł przemianę, która miała sprawić, że będzie jeszcze lepszy pod każdym względem. Audi Centrum Gdańsk udostępniło nam ciekawie skonfigurowany pojazd z dieslowskim silnikiem. Do testu otrzymaliśmy pojazd na 20 calowych kołach w grafitowo-szarym kolorze, z pakietem S line oraz pakietem czerń.



Audi Q7 mierzy teraz 5.05 m długości, a jego szerokość wynosi 1.97 m co oznacza, że jest krótszy niż poprzednia generacja. Paradoksalnie mniejsze nadwozie nie oznacza, że wewnątrz jest ciaśniej. Wnętrze daje poczucie przestrzeni w pierwszym jak i drugim rzędzie. Na życzenie można zamontować trzeci rząd siedzeń, jeśli ktoś potrzebuje 7 osobowego samochodu. Specjaliści Audi projektując auto dążyli do tego, żeby nowy model wyglądał bardziej kompaktowo i mniej masywnie. Przestrzeń bagażowa odkrywana jest przez seryjną elektryczną klapę bagażnika, która opcjonalnie może być sterowana za pomocą gestu. Poprzednio bagażnik mieścił 775 litrów, a druga generacja może pochwalić się większą pojemnością, bo aż 890 litrów. Ze złożonymi oparciami drugiego rzędu siedzeń pojemność wzrasta aż do 2075 litrów. Producent informuje, że krawędź załadunkowa bagażnika została obniżona o 5 cm, co pozwala łatwiej wkładać przedmioty do środka. Jeśli użytkownicy będą chcieli zapakować cięższe rzeczy to mogą jeszcze obniżyć tył auta i to jednym przyciskiem, w przypadku zakupu zawieszenia pneumatycznego adaptive air suspension. Największą zmianą w stosunku do poprzednika jest jednak waga pojazdu. Udało się zaoszczędzić aż 325 kg biorąc pod uwagę wersję 3.0 TDI. Redukcja masy była możliwa dzięki innowacyjnej karoserii ważącej 71 kg mniej, aluminiowym drzwiom -24 kg, nowym fotelom -19 kg, lżejszym hamulcom -8.5 kg a także wielu innym poprawkom.



Wnętrze flagowego SUV-a jest bardzo przestronne i nowocześnie zaprojektowane. O jakości wykonania nie trzeba nawet wspominać, bo producent z Bawarii od zawsze słynął z wysokiego poziomu montażu i użycia najlepszych materiałów. Siadając na miejscu kierowcy uwagę zwracał opcjonalny system Audi virtual cockpit. Jest to monitor TFT o przekątnej 12.3 cala, wyświetlający nie tylko cyfrowe zegary, ale także mapę nawigacji satelitarnej. Do cyfrowego obrazu człowiek się szybko przyzwyczaja, a analogowe wskazówki szybko uznaje za relikt przeszłości. Po sparowaniu smartphona lub po włożeniu w odpowiednie miejsce karty SIM można używać map z widokiem z satelity. Kolejnym gadżetem jest system Head-up display, czyli wyświetlacz podstawowych informacji na przedniej szybie. Obraz jest czytelny w każdych warunkach i pozwala kierowcy skupić się wyłącznie na drodze bez odrywania wzroku. Pośrodku deski rozdzielczej umieszczony jest widoczny dla kierowcy i pasażera, wysuwający się automatycznie w momencie uruchomienia systemu monitor MMI, o przekątnej 8.3 cala. Melomani mogą być zadowoleni z dodatkowo płatnego systemu audio marki Bose Surround Sound z dźwiękiem 3D. System HiFi dysponuje 19 głośnikami i potrafi świetne zagrać nasze ulubione utwory. Jeśli to nie wystarczy to w opcji jest jeszcze zestaw marki  Bang & Olufsen, który oferuje 23 głośniki oraz moc 1920 Watt. W dłoniach świetnie leży sportowa 3-ramienna kierownica oraz dźwignia skrzyni biegów, która może służyć za podpórkę dłoni. Bliżej konsoli centralnej na tunelu środkowym znajduje się kontroler systemu MMI i dotykowy touchpad. Obsługa systemu multimediów jest intuicyjna i nawet bez czytania instrukcji można sterować podstawowymi funkcjami.



W testowanej wersji mogło wygodnie podróżować nawet pięć osób. Przednie fotele były wielokonturowe, a do tego oferowały pełną elektryczną regulację. Boki foteli można było dopasować do swojej sylwetki, aby jeszcze lepiej trzymały w zakrętach. Skórzana tapicerka Valcona była perforowana, a to dlatego, że auto było wyposażone w wentylowanie siedzeń. Oczywistym było, że w chłodne dni można skorzystać z opcji podgrzewania siedzeń. Pamięć ustawień pozwala dobrać pozycję dla  różnych użytkowników. Przyjemnie jest, gdy pojazd pamięta nasze preferencje 😉 Czterostrefowa automatyczna klimatyzacja mogła zapewnić komfort dla wszystkich pasażerów i każdy z nich mógł oddzielnie dobierać ustawienia temperatury i siły nadmuchu. Do wnętrza samochodu nie dociera zbyt wiele hałasu z zewnątrz. Projektanci zadbali żeby elementy nadwozia były tak łączone, aby przy szybszej jeździe minimalizować opory powietrza i szumy. Można powiedzieć, że wewnątrz panuje cisza, a to dzięki podwójnym szybom, które zamontowano w naszym testowym egzemplarzu. Nie patrząc na licznik ciężko jest wskazać właściwą prędkość z jaką się porusza Q7.



Auto bez kierowcy waży zaledwie 1995 kg i w trakcie jazdy czuć poprawę w prowadzeniu tego sporego SUV-a. O wymiarach samochodu szybko sobie przypominamy podczas manewrów na parkingu. Kamera cofania i system czujników parkowania pomaga wpasować się w wolne miejsce. Jeśli komuś brakuje podglądu na wszystkie strony, może wykupić zestaw kamer TOP VIEW. Nasze bogato wyposażone Audi posiadało opcjonalną oś skrętną, która dodatkowo pomagała w manewrowaniu przy małych prędkościach. Dodatkiem, za który trzeba zapłacić, jest elektrycznie wysuwany hak holowniczy. Audi podobnie jak Volkswagen oferuje asystent parkowania przyczepą, aby jeszcze bardziej ułatwić czynność cofania. Współczesne samochody posiadają wiele rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo. Przydatny okazał się system jazdy w korkach, który współpracował z aktywnym tempomatem. Samochód doskonale wiedział o tym, że pojawia się przeszkoda i redukował prędkość aż do całkowitego zatrzymania. System Audi active lane assist czuwał nad utrzymaniem jazdy pomiędzy pasami ruchu, co nie zawsze było możliwe poruszając się na naszych drogach. Sterowanie głosowe wieloma funkcjami auta pozwalało kierowcy skupić się na jeździe. Polecenia można było wydawać w języku polskim. Ciekawie obsługiwało się telefon komórkowy, gdyż można było dyktować treści wiadomości SMS i wysyłać je na wybrany numer.



Pora zajrzeć pod maskę i dowiedzieć się co napędza tego sporego SUV-a. Pod ogromną pokrywą silnika w testowanym egzemplarzu znajduje się jednostka V6 TDI o pojemności 3.0-litra, która osiąga moc maksymalną 272 KM i maksymalny moment obrotowy wynoszący aż 600 Nm. Dzięki napędowi quattro i 8-biegowej automatycznej skrzyni biegów tiptronic, auto rozpędza się bardzo sprawnie do 100 km/h w czasie zaledwie 6.3 sekundy. Producent potwierdza, że w tym przypadku prędkość maksymalna wynosi 234 km/h. Hydrauliczne elementy zawieszenia sprawiają, że wewnątrz próżno szukać jakichkolwiek drgań układu napędowego. Zgodnie z danymi producenta Q7 w tej odmianie zużywa średnio jedynie 5.7 litra oleju napędowego na 100 km. Poprzednia generacja potrzebowała o 23% więcej paliwa. Dane te są bardzo optymistyczne, ale w normalnych warunkach trudne do osiągnięcia. Trzeba naprawdę delikatnie obchodzić się z pedałem gazu aby uzyskać taki wynik. Jeśli kogoś stać na taki model to zapewne nie będzie się przejmował rozliczaniem na stacji benzynowej. Układ napędowy zachęca do dynamicznej jazdy. Od najniższych obrotów czuć potencjał silnika wysokoprężnego. Skrzynia biegów tiptronic zmienia przełożenia tak, że trudno się połapać który to już bieg. Można przejąć sterowanie biegami korzystając z manetek umieszczonych za kierownicą lub przestawiając lewarek skrzyni w pozycji manualnej. Do Audi Q7 montuje się standardowo system drive select, który pozwala przełączać tryby jazdy. W trybie dynamic zmieniają się ustawienia skrzyni biegów, silnika i zawieszenia. Reakcja na gaz jest natychmiastowa, a biegi są zmieniane później, tzn. przy wyższych obrotach silnika.



Mówi się, że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Nowe Q7 łamie stereotypy. Dzięki adaptive air suspension i Audi drive select można wjechać autem poza utwardzone szlaki albo bez problemu mknąć drogą szybkiego ruchu. Audi drive select pracuje w różnych trybach do wyboru: efficiency, comfort, auto, dynamic, individual i offroad. Wraz z adaptive air suspension dochodzi do tego jeszcze tryb allroad, a tryb offroad zamienia się w lift/offroad. W pozycji offroad, która ogranicza prędkość do 80 km/h, zawieszenie jest podniesione o 25 milimetrów, w pozycji lift (do 30 km/h), dochodzi do tego kolejne 35 milimetrów. Przy prędkości 120 lub 160 km/h, karoseria automatycznie obniża się o 15 mm, co wpływa na zmniejszenie oporu powietrza i zwiększa stabilność. Zawieszenie doskonale wybiera nierówności, a jedynie w trybie dynamic czuć większe niedoskonałości polskich dróg. Regulowane zawieszenie sprawia, że krawężniki i progi zwalniające przestają być utrapieniem. Funkcja asystenta zjazdu i podjazdu pozwala na jazdę w terenie. Na ekranie samochodu wyposażonego w adaptive air suspension i MMI navigation plus pojawia się dodatkowo obraz auta przedstawiający kąt pochylenia pojazdu, zarówno z przodu, z tyłu jak i po bokach. Oprócz tego można sprawdzić kąt skrętu kierownicy oraz maksymalny, osiągnięty kąt nachylenia. Ograniczeniem pojazdu są tylko szosowe opony, które mogą szybko zakleić się błotem.



Po zmierzchu, wewnątrz pojazdu robi się jeszcze ciekawiej, a to za sprawą podświetlenia Ambiente, które z poziomu systemu MMI może być dowolnie konfigurowane z kolorami dostępnymi w palecie barw. Możliwość doboru kolorystyki LEDowego oświetlenia jest naprawdę spora, więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Dodatkowo przy zmianie ustawień systemu Audi drive select również zmienimy podświetlenie drzwi oraz kokpitu. Model Q7 wyposażony jest w pełni LEDowe reflektory przednie oraz tylne. Dodatkowo w opcji znajdują się reflektory z systemem Matrix, który steruje doświetlaniem różnych sektorów drogi. Podstawowe reflektory LED świetnie się spisywały zwłaszcza z systemem automatycznego przełączania świateł drogowych, który sprawnie wyłączał światła długie po wykryciu obiektu z przeciwka. Jeżeli samochód wyposażony jest w opcjonalny system MMI navigation plus, wtedy dane dotyczące drogi pozyskiwane przez ten system służą do automatycznego włączenia świateł doświetlających zakręt, jeszcze zanim auto rozpocznie manewr skręcania. Wysoko umieszczone lampy pozwalały na rozprowadzenie snop światła na dużą odległość przed maską silnika. Jazda w nocy w takich warunkach to czysta przyjemność.



Klienci do wyboru mają parę opcji silnikowych. W ofercie znajduje się wersja bazowa 3.0 TDI ultra napędzana olejem napędowym o mocy 218 KM, mocniejsza odmiana benzynowa 3.0 TFSI o mocy 333 KM oraz od niedawna również topowa SQ7 TDI o mocy 435 KM. Fani ekologi mogą zdecydować się na odmianę e‑tron, czyli hybrydę typu plug-in o łącznej mocy 373 KM. Za słabszą podstawową wersję modelu Audi Q7 z silnikiem 3.0 TDI ultra trzeba obecnie zapłacić przynajmniej 270 tys. złotych. Testowana przez nas wersja kosztuje od 308 tys. złotych. Lista wyposażenia dodatkowego jest spora, ale za to klient może wybierać to co rzeczywiście potrzebuje. Jeśli ktoś pragnie zamówić wszystkie dodatki to musi się liczyć z tym, że będą one kosztować tyle co auto, a nawet więcej. Niemiecka konkurencja cenowo wygląda podobnie i nie ma wielkich rozbieżności. Trzeba jednak pamiętać, że są to mniejsze i słabsze modele np. BMW X5 30d (258 KM) oraz Mercedes-Benz GLE 350 d (258 KM), które  kosztują odpowiednio 294 tys. i 291 tys. złotych. Dopiero porównywalny, większy model Mercedes-Benz GLS 350 d (258 KM) kosztuje 365 tys. złotych.

Podsumowując można powiedzieć, że nowe Audi Q7 to naprawdę dobry samochód, który doskonale pokazuje „Przewagę dzięki technice”. Tym autem można poruszać się bez obaw, zarówno w mieście, jak i poza nim za sprawą nowoczesnych rozwiązań, które są po to żeby ułatwiać kierowcy życie. Nawet spore rozmiary, które dla niektórych mogą być minusem przy dostępnym wyposażeniu nie są problemem. Jednak 20 lat doświadczenia w tworzeniu lekkich konstrukcji sprawiło, że możemy z czystym sumieniem polecić  największego SUV-a z Ingolstadt.

Dziękujemy trójmiejskiemu dilerowi Audi Centrum Gdańsk za możliwość poznania kolejnej generacji Audi Q7 🙂

Fot. Mateusz Kwidziński






Mateusz
Miłośnik wszelkiego rodzaju nowości motoryzacyjnych głównie tych jeżdżących na 4 kołach :) Motoryzacja i fotografia to moje pasje rozwijane od najmłodszych lat.