TERAZ CZYTASZ: Audi A4 kombi – klasyka gatunku.
Adam 31.08.2016
Adam
Podziel się:Share on FacebookTweet about this on Twitter

O jakim aucie myślicie, słysząc o najpopularniejszym na rynku kombi w dieslu? Konia z rzędem temu, kto choć przez chwilę nie pomyśli o którymś z aut koncernu Volkswagena. Przeglądając  oferty podaży na najpopularniejszej w Polsce platformie ogłoszeniowej (www.otomoto.pl), niekwestionowanym liderem jest VW Passat. Tuż za nim plasuje się bohater naszego artykułu, czyli Audi A4. Chęć posiadania rodzinnego auta segmentu premium jest często ważniejsza niż stan licznika, czy ilość lat spędzonych na drogach. A co dostajemy w zamian, jeżdżąc autem z czterema połyskującymi pierścieniami na przednim grillu czy masce? Najwyższą jakość wykonania, najnowsze technologie i bez wątpienia zazdrosne spojrzenia sąsiadów, a tym będą wzmożone, im nowszy model będziemy posiadali.  My mieliśmy okazję przyjrzeć się z bliska najnowszemu wcieleniu bestsellera z Ingolstadt, czyli Audi A4 o fabrycznym oznaczeniu B9.



Wygląd i wnętrze

Audi A4 jest przykładem samochodu, który zamiast rewolucji  przy kolejnych generacjach modeli, stawia na stonowaną ewolucję. I wychodzi mu to zdecydowanie na dobre. Design najnowszej wersji A4 pozostaje w zgodzie ze stylistyką wcześniejszej generacji oraz gamą pozostałych modeli Audi. Widać to szczególnie po przedniej części nadwozia. Skośne reflektory, jeszcze więcej niż u poprzednika ostrych linii na całym nadwoziu i nisko poprowadzona linia dachu nadają mu lekko sportowego ducha. Pomimo większych gabarytów od wcześniejszego modelu, masa pojazdu spadła (w zależności od rodzaju silnika) nawet do 120 kg.



Poza atrakcyjnym (wg naszej opinii) wyglądem, na który bez wątpienia wpływ mają m.in. liczne przetłoczenia na drzwiach i masce oraz drapieżny kształt grilla, wersja kombi poszczycić się może także sporą dozą praktyczności. Przykładem jest choćby spory bagażnik o pojemności 505 l, a przy złożonej tylnej kanapie nawet 1510 l. Pozwoli to na zapakowanie dużej ilości bagaży, tak by wyjeżdżając na wakacje, każdy z członków rodziny mógł zabrać wszystko to, czego potrzebuje. Warto podkreślić, że automatyczne otwieranie i zamykanie pokrywy bagażnika jest już w wyposażeniu seryjnym. Miejsca z przodu jest wystarczająco dużo nawet dla osób powyżej 190 cm wzrostu, a z tyłu (jak to w każdej dotychczasowej generacji), przydałoby się go więcej, szczególnie na nogi. Pochwalić natomiast trzeba niesamowicie wygodne fotele, w których nawet na długich dystansach nie czuć żadnego dyskomfortu czy bólu pleców. Wnętrze pojazdu jest bardzo dobrze wyciszone, co utwierdza nas w przekonaniu, że poruszamy się autem z segmentu premium.



Największe atrakcje czekają w środku.

Deska rozdzielcza, a właściwie wirtualny kokpit, który ma do dyspozycji kierowca, są na tyle efektowne, że poświęcić musimy mu osobny rozdział. Większość osób, którym daliśmy możliwość przyjrzenia się mu z bliska były, były nim niesamowicie zafascynowane. W dobie tradycyjnych wskaźników, przyzwyczajenie się do tego widoku, wymagało sporej ilości czasu. Jednak im dłużej mieliśmy do czynienia z tą funkcjonalnością, coraz bardziej przekonywaliśmy się do jej niewątpliwych zalet. To co bardzo przydatne, to możliwość korzystania np. z nawigacji niemalże bez odrywania wzroku od drogi. 12,3 calowy wyświetlacz jest na tyle duży i czytelny, że korzystanie z niego to sama przyjemność. Ponadto jest także możliwość doposażenia w opcjonalny wyświetlacz Head-Up, który jeszcze bardziej poprawia bezpieczeństwo w czasie jazdy, gdyż najważniejsze informacje wyświetlane są na przedniej szybie. Dodatkowo kokpit można dowolnie konfigurować tak, by dane których potrzebujemy, były zawsze na pierwszym planie. Można np. zmniejszać i zwiększać podstawowe wskaźniki prędkościomierza czy obrotomierza.



Do dyspozycji mamy tu także drugi, centralny wyświetlacz o przekątnej 8,3 cala, na którym  możemy przywołać wszystkie najważniejsze parametry pojazdu, statystyki podróży czy ustawienia audio. Sterowanie tymi funkcjami odbywa się poprzez umieszczony w tunelu środkowym terminal MMI. Jest to bardzo intuicyjne narządzie pozwalające kontrolować wszystkie najważniejsze funkcje pojazdu. Jego głównym atutem, poza przejrzystością obsługi, jest ogromna moc obliczeniowa, dzięki czemu nasze auto może stać się mobilnym centrum rozrywki. Struktura menu przypomina tę znaną ze smartfonów – przejrzystą, łatwą w użyciu i logicznie rozplanowaną. Dokupując bardziej zaawansowaną wersję MMI Navigation plus, automatycznie otrzymamy moduł Audi Connect, który za pomocą szybkiej transmisji bezprzewodowej LTE, połączy nowe Audi A4 z Internetem. Dzięki punktowi dostępu Wi-Fi Hotspot pasażerowie, poprzez swoje smartfony, mogą swobodnie surfować po internecie i mailować, a kierowca może korzystać z dopasowanych do jego potrzeb usług online z pakietu Audi connect (źródło: www.audi.pl).



Ciekawym rozwiązaniem jest funkcja bezprzewodowego ładowania telefonu, która działa na zasadzie indukcji. Wystarczy położyć telefon pod skórzaną pokrywą podłokietnika, a telefon podczas podróży będzie stale ładowany. Nawet gdy wysiadając z samochodu zapomnimy zabrać go ze sobą, zostaniemy o tym poinformowani specjalnym głosowym komunikatem. Niesamowita technologia rodem z serialowego K.I.T.T.-a, czyli głównego bohatera serialu Knight Rider, właśnie staje rzeczywistością 🙂



Silnik i osiągi

Gdy już trochę ochłoniemy, wśród sporej ilości przycisków, bez problemu znajdziemy ten właściwy, uruchamiający silnik i możemy ruszyć w drogę. Nasz egzemplarz napędzała wysokoprężna jednostka 2.0 TDI o mocy 150 KM sprzężona z automatyczną skrzynią biegów S-tronic. Połączenie to wydaje się być optymalnym dla tego pojazdu. Dynamika jest wystarczająca, dwusprzęgłowa skrzynia także dobrze radzi sobie z autem, zapewniając, nawet przy dynamicznej jeździe, odpowiedni dobór przełożeń. Również średnie  spalanie w cyklu mieszanym wynoszące 6,6 l/100km można uznać za zadowalające pomimo, że odbiega od wartości podawanych przez producenta, tj 4,2 l/100km. Dziwi jednak niewielka pojemność baku, która wynosi (w przypadku naszej wersji) jedynie 40 l. Jest to o tyle istotne, że takimi pojazdami nierzadko wyjeżdża się przecież w dalsze trasy, więc w tym przypadku zasięg  jest dość znacznie ograniczony. Dodajmy jeszcze, że aby ograniczyć emisję spalin (a dokładnie tlenków azotu), obok wlewu paliwa znajduje się zbiorniczek na płyn AdBlue. Trzeba go regularnie uzupełniać  po każdym kolejnym przejechaniu określonej ilości kilometrów. Ile średnio spala samochód osobowy? Zazwyczaj jest to od 4 % do 10 % zużywanej ropy, a upraszczając to – około 1,5 l na 1000 km.  Dzięki temu ilość toksycznego związku zmniejsza się o około 90 % powodując, że dany pojazd spełnia rygorystyczną normę spalania Euro 6. Cel zacny tylko dlaczego znów koszt tego „wynalazku” spada na nas-konsumentów?



Komfort i prowadzenie

Pokonując kolejne kilometry na krętych, kaszubskich drogach, docenić mogliśmy doskonałe właściwości jezdne testowanego auta. Nowo zaprojektowane zawieszenie jest doskonałym kompromisem pomiędzy dynamicznym prowadzeniem, a komfortem resorowania. Jest to rezultat zastosowania lekkiego, pięciowahaczowego zawieszenia osi oraz elektromechanicznego wspomagania układu kierowniczego. Opcjonalnie dostępne są też – dynamiczny układ kierowniczy o zmiennym przełożeniu oraz amortyzatory o regulowanej sile tłumienia, gdzie do wyboru jest jedno z dwóch możliwych ustawień – sportowe lub komfortowe.  Reasumując, wygodna pozycja za kierownicą, pewność prowadzenia i ponadprzeciętna wygoda jazdy sprzyjają długim podróżom. Do tego,  swoją podróż możemy umilić opcjonalnym systemem system dźwięku przestrzennego 3D marki Bang & Olufsen. Doświadczymy wtedy dźwięku niedostępnego wcześniej w żadnym seryjnym aucie. Dzięki 755 – watowemu, 16 – kanałowemu wzmacniaczowi, kontrolującemu 19 głośników muzyka brzmi jakby była grana na żywo w sali koncertowej.



Podsumowanie

Czy od rodzinnego auta oczekiwać powinniśmy czegoś więcej niż zadowalającego komfortu, codziennej użyteczności, ponadczasowej stylistyki, oszczędnego i energicznego silnika, czy wysokiej jakości wykonania? W zasadzie… tak. Niższej ceny zakupu. 🙂  Oczywiście będzie ona zaskoczeniem głównie dla poruszających się do tej pory autami niższych segmentów, gdzie za podobną kwotę można otrzymać topowe modele z najwyższym wyposażeniem.  Poziom prawie 140 tys. złotych za podstawową wersję benzynową A4 Avant o mocy 150 KM szybko sprowadza nas na ziemię, co jednak tylko potwierdza, że mamy do czynienia z segmentem premium. Dostajemy jednak wszystko to co potrzebujemy, a prestiż jest tu wliczony w cenę. Przy tym, gdybyśmy mieli jednak chęć zmienić auto na inne, zapewne bez trudu znajdziemy nowego nabywcę. Bo przecież cieszymy się posiadając samochód zazwyczaj 2 razy. Kiedy go kupujemy i kiedy sprzedajemy 🙂 My jednak na pewno nie pozbylibyśmy się szybko testowanego Audi. Chyba, że pojawił by się na rynku jeszcze bardziej efektowny i dopracowany następca.

Na zakończenie podajemy wyniki testu ŁOSOSIA.

Test ŁOSOSIA, czyli test Łatwości Obsługi Systemów Oraz Stopnia Intuicyjności Auta.

W próbie tej, osoba nie znająca wcześniej pojazdu, musiała wykonać następujące czynności:

Zaprogramować stację radiową (w naszym przypadku – Radio Gdańsk) – czas 77 s.

Na wyświetlaczu ustawić zegarek na godzinę 15:15 – czas 21s

Włączyć pakiet ustawień na trudne warunki pogodowe (włączenie świateł przeciwmgielnych przednich i tylnych, włączenie klimatyzacji na max na przednią szybę, podgrzewanie tylnej szyby i ustawienie przedniej wycieraczki na najszybszy tryb) – 21s

Odnaleźć otwarcie wlewu paliwa – czas 9 s

Łączny zsumowany czas w sekundach to liczba punktów, które są brane pod uwagę do naszego rankingu. Im niższa wartość tym lepiej. Wynik 129 pkt. to aktualnie 2 miejsce w naszym zestawieniu.

1) Jeep Wrangler 103 pkt,

2) Audi A4 (B9) 129pkt

3) BMW 318i (F30)  155 pkt,

4) Mitsubishi Outlander 161pkt.

5) Toyota Avensis – 277 pkt.

Dziękujemy wypożyczalni 99 rent za udostępnienie pojazdu.

www.99rent.pl

11-700x433Fot: Adam Kowal






Adam
Jestem miłośnikiem szybkich i sportowych aut, szczególnie produkcji niemieckiej i japońskiej, a także wielkim fanem sportów motorowych, nowinek technologicznych oraz propagatorem bezpiecznej jazdy. Jako pasjonat car-detailingu zamiast majsterkować przy autach, wolę nadawać im niepowtarzalny blask, a jako meloman-amator uwielbiam rozkoszować się krystalicznym dźwiękiem dobrego car-audio. Bo samochody to dla mnie nie tylko maszyny na kołach – to po prostu sposób na życie.